“Manga sprzątania” czyli mój kolejny eksperyment

No to sobie pożartowaliśmy. A teraz do roboty. Widzieliście moją nową notkę “o autorze”? Że jak wysprzątam dom metodą Marie Kondo to zacznę szyć różne rzeczy? A czy widzieliście, jak ostatnio napisałam o tym, że marzyłam o usunięciu konta na Facebooku tak jak marzy się o wysprzątaniu domu metodą Marie Kondo? Konto na Facebooku usunęłam. No to…? Hej hej, ja wiem, że bardziej stylowo jest marzyć o podróży dookoła świata balonem albo chociaż samolotem,… Czytaj dalej “Manga sprzątania” czyli mój kolejny eksperyment

Jak żyć? Jak żyć bez Facebooka?

Wyobraź sobie, że wszystko padło. Nastąpiła ogólnoświatowa awaria internetu. Uff! Na szczęście telefony działają! O rany, całe szczęście, że masz numer do swojej najlepszej przyjaciółki i do ukochanej krawcowej! (Ups, czy ktoś jeszcze szyje ubrania u krawcowej?!) Ale… Ja cię kręcę! Matko jedyna! Rety kotlety! Co ja teraz zrobię! Przecież straciłam kontakt z moimi 674 znajomymi na Facebooku! A do tego, do tego wszystkiego… z 812 folołersami na Instagramie, 326 na Twitterze i 143 na Linkedinie. W dodatku skąd ja teraz wezmę inspiracje… Czytaj dalej Jak żyć? Jak żyć bez Facebooka?

Minimalizm mnie goni, ratunku! Zabrał mi smartfona!

Czy wiecie, że pamiętam czasy, gdy dzwoniło się z budki telefonicznej? Łał! Jakie to było nowoczesne, kiedy Tepsa wprowadziła karty telefoniczne zamiast monet! A czy wiecie, że pamiętam czasy, kiedy w telewizji były tylko dwa programy (wtedy mówiło się programy na kanały, bo kanały to były pod ziemią)? Czy możecie sobie wyobrazić, że wychowałam się w domu, w którym nie było komputera, a moim pierwszym tekstem napisanym na komputerze była praca magisterska, którą napisałam odręcznie, a na komputerze tylko przepisałam?!… Czytaj dalej Minimalizm mnie goni, ratunku! Zabrał mi smartfona!

Nowy rok 2018. Oby był pomyślny!

Witajcie, drodzy czytelnicy w Nowym Roku 2018! Nie będę robić podsumowań ani postanowień noworocznych. “Pies go drapał, ten stary rok”, jak powiedział mi przez telefon pan Stanisław. Co zrobiłam to zrobiłam, co zaczęłam i mam zamiar dokończyć – dokończę. Co zaplanowałam – zrobię w swoim czasie, niezależnie z jakimi cyferkami w dacie. Nowy rok to tak naprawdę przecież tylko zmiana daty, prawda? Wciąż zbieram zapisy na mini kurs “Jak być (choć trochę)… Czytaj dalej Nowy rok 2018. Oby był pomyślny!

Boże Narodzenie: pokój, radość i nadzieja. Tak! Dla wątpiących też!

Czy w przedświątecznym zabieganiu nie zapomniałam o oczekiwaniu? Boże Narodzenie tuż tuż. Przygotowania w pełni. Pędzę, szykuję, sprzątam, piekę. No dobrze… pędzę i piekę. A Adwent nie jest przecież gonitwą, wyścigiem, kto upiecze więcej pierniczków i czyje będą ładniejsze. Nie jest gorączkowym bieganiem po sklepach, by kupić prezenty. Nie jest czasem przedświątecznych generalnych porządków ani wyjadania słodyczy z kalendarza adwentowego. Bardzo spodobały mi się słowa z felietonu Agaty Puścikowskiej w najnowszym, 50. numerze… Czytaj dalej Boże Narodzenie: pokój, radość i nadzieja. Tak! Dla wątpiących też!