O perfekcjonizmie, czyli czy zostałam Josephem Grandem?

Ostatnio zauważyłam u siebie dziwny objaw. Ostatnio zauważyłam u siebie dziwny perfekcjonizm. Ostatnio zauważyłam u siebie dziwnie objawiający się perfekcjonizm. Ostatnio zauważyłam u siebie paraliżujący perfekcjonizm, który uniemożliwia mi swobodną publikację tekstów na blogu. Ostatnio zauważyłam u siebie przypływ paraliżującego perfekcjonizmu. Objawia się on tym, że nie mogę zdecydować się, kiedy napisany tekst jest gotowy do publikacji. Objawia się on tym, że gdy napiszę tekst na bloga, to wracam do niego w nieskończoność, poprawiam… Czytaj dalej O perfekcjonizmie, czyli czy zostałam Josephem Grandem?

Blogi jak dinozaury i śmiesznotki nastolatków

Zacznijmy od tych dinozaurów. Ostatnio zaobserwowałam trochę blogów na Feedly, blogów, które Feedly podsunęło mi jako popularne, jak rozumiem. Blogów lajfstajlowych, o minimalizmie, macierzyństwie… I wiecie co? Nie ma co czytać… Wszędzie (no, prawie wszędzie) tylko polecam to, polecam tamto (no dobra, ja też polecam książki, ale to dlatego, że pęknę, jak ich nie polecę, no i nie tylko o polecanie mi chodzi). A to recenzja odkurzacza, miksera, a to biura podróży, biżuterii, zabawek… A jak nie polecanie i recenzje, to „zapraszam na mojego YouTube albo podcast”. Ktoś… Czytaj dalej Blogi jak dinozaury i śmiesznotki nastolatków

Social media. Dlaczego mówię im „NIE”

Tytułem wstępu: W rzucaniu social mediów mam niejaką wprawę, gdyż kiedyś już usunęłam konto na Facebooku. Po czym znów je założyłam. Po czym zrobiłam masę szkoleń i przeczytałam masę ebooków o tym, jak rozwijać social media i jakie to fantastyczne! Jak wspaniale rozwija twój biznes! Tytułem drugiego wstępu: mam tyle lat, że doskonale pamiętam świat nie tylko bez Facebooka, Instagrama i TikToka, ale w ogóle bez Internetu! I wiem, że trudno może być wam to sobie wyobrazić,… Czytaj dalej Social media. Dlaczego mówię im „NIE”

Blog na nowo

Za dużo słów. Za dużo mówimy, za dużo piszemy. Zapytasz, gdzie piszemy? No, w Internecie. Podobno więcej jest ludzi, którzy piszą blogi i notki na social media, niż ludzi, którzy je czytają. Wydaje się też, że sporo osób pisze książki. Modny jest teraz selfpublishing, zresztą sama mam w tym swój udział. Ale gdy ostatnio zajrzałam do Empiku, dostałam zawrotu głowy. Ileż tego jest! Kto to czyta?! Ile masz w domu nieprzeczytanych… Czytaj dalej Blog na nowo

Po co mi to było?

Czasem słyszę od mam zajmujących się dziećmi na pełen etat, że ktoś im robi wyrzuty: “Tyle lat się uczyłaś, studiowałaś, i co? Teraz dzieci bawisz. Po co ci to było?” I mądre mamy odpowiadają: “Jak to po co? Żeby moje dzieci miały mądrą, wykształconą mamę!” Bo zawsze wszystko jest po coś. Wszystko, czego się uczymy, rozwija nas. Nie warto rozpaczać, że coś nam się nie przydaje, że czegoś się nauczyliśmy na darmo. I kto to mówi? I kto… Czytaj dalej Po co mi to było?