O mnie i o blogu

Cześć!

Mam na imię Kornelia Weronika. Z zawodu jestem mamą w edukacji domowej.

Z wykształcenia – nauczycielem muzyki. Z zamiłowania – blogerką. Zawsze lubiłam czytać. Niedawno odkryłam też w sobie pasję do szydełkowania i szycia, choć na to ostatnie brak mi już czasu.

Najszczęśliwsza jestem, gdy mogę schować się w cichym kąciku z książką/gazetką/laptopem/robótką szydełkową i kawą albo lampką czerwonego wina.

Nie przepadam za gotowaniem. Wymyślaniem jadłospisów, robieniem zakupów spożywczych i tym najgorszym – sprzątaniem kuchni! Za to jeść lubię bardzo, bardzo.

Nasze dzieci też bardzo lubią jeść. Dlatego uczę ich, żeby pomagali mi w kuchni.

Oto oni. Sergiusz, Cyryl i Patrycja. Dotychczas zwałam ich na blogu Najstarszym, Rodzynkiem i Gwiazdą. Ostatnio (a piszę te słowa w styczniu 2018 roku) oprotestowali powyższe ksywki i chcą, bym używała tutaj ich prawdziwych imion.

Formalną edukację domową zaczęliśmy w roku 2011, kiedy to urodziła się Patrycja. Cyryl miał wtedy cztery lata, a Sergiusz – siedem. Zatem już od ośmiu lat jestem mamą na etacie mamy, dzięki czemu nie muszę codziennie skoro świt pędzić do biura.

Mogę za to wymądrzać się na blogu.

Uwaga! Mam słabość do wielokropków i nawiasów. Skłonność do szalonych pomysłów i słomianego zapału. Do obiecywania, że będę publikować we wtorki i piątki, albo tym podobnie, a potem… publikowania wtedy, kiedy mam czas. Do zamieszczania artykułów po północy – bo jako mama w edukacji domowej mam wieczne wakacje, co oznacza, że co prawda nie muszę pędzić do biura skoro świt, ale na pisanie bloga w dzień nie mam czasu.

Zapraszam wszystkich, których ciekawi dziwne zjawisko zwane edukacją domową. Oraz wszystkie inne zjawiska, które z kolei ciekawią (intrygują, fascynują, denerwują) mnie.

Zapraszam również tych z Was, którzy chcą śledzić mój projekt „Odśmiecownia” związany z ideą zero śmieci (zero waste).

Gwoli wyjaśnienia: niniejszy blog powstał z połączenia:

  • bloga o tematyce rodzinnej i edukacyjno-domowej – „Słońce i Deszcz” (start: 8 marca 2015)
  • bloga o eksperymencie zero waste – „Odśmiecownia” (start: 7 lipca 2015)

W styczniu 2016 roku postanowiłam połączyć oba blogi i zebrać wszystkie artykuły pod jednym szyldem:o mnie i o blogu

W styczniu 2018 roku odświeżyłam kolorystykę i logo bloga, więc może się zdarzyć, że gdzieniegdzie pozostały jeszcze różowe napisy i grafiki (dawniejsze logo było w kolorze fuksji). Stopniowo będę wszystko to aktualizować. Oraz naprawiać niedziałające linki (trafiają się i też mogą być, o zgrozo, różowe!). Oraz wyrzucać nawoływania do polubienia mojego fanpage na Facebooku, na którym konto usunęłam w czerwcu 2018. Proszę Was zatem o wyrozumiałość.

A oto mini przewodnik po blogu:

Jeśli ciekawi Was edukacja domowa, na początek zachęcam do przeczytania cyklu „Edukacja domowa dla początkujących”:

  1. Co to jest edukacja domowa?
  2. Edukacja domowa – socjalizacja, podstawa programowa, podręczniki
  3. Edukacja domowa – jak godzić z pracą zawodową, obowiązkami domowymi i jak przekonać męża
  4. Edukacja domowa – jak organizować czas i gdzie znaleźć dzieciom przyjaciół
  5. Edukacja domowa w praktyce – jak to wygląda u nas?
  6. Edukacja domowa w praktyce – jakie były nasze początki?
  7. Czym jest dla nas edukacja domowa? Co jest w niej wspaniałe, a co trudne?
  8. Dziesięć mitów o edukacji domowej

Jeśli jesteście zainteresowani tematyką zero waste, zacznijcie od tych artykułów:

  1. Skąd się wzięła Odśmiecownia czyli dlaczego zaczęłam
  2. Jakie są zasady zero waste?
  3. Jak zacząć zero waste czyli poradnik dla początkujących
  4. Dlaczego jestem tylko trochę zero waste?

A gdyby idea odśmiecania Was wciągnęła, zapraszam do przestudiowania cyklu Rok Bez Marnotrawstwa (który zamierzam aktualizować w 2019 roku) i do zapoznania się z moim kursem – ebookiem na temat tego, jak być choć trochę zero waste i nie (dać się) zwariować.

Miłej lektury i do zobaczenia w komentarzach albo w newsletterze, na który możesz zapisać się, jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych tekstach na blogu!

 

W niektórych artykułach znajdują się linki afiliacyjne. Zarabiam na nich grosze (dosłownie!), więc nie bawię się w dokładne ich oznaczanie. A jeśli zamieszczę kiedykolwiek artykuł sponsorowany, wyraźnie go opiszę jako taki.

Udostępnij

Używamy plików cookies (ciasteczek), które wykorzystywane są do analizy ruchu na stronie oraz do zapewnienia jej prawidłowego działania.