Ile kosztuje edukacja domowa i dlaczego tyle nerwów?

Oj kosztuje, kosztuje… Ile kosztuje edukacja domowa? Edukacja domowa kosztuje dużo nerwów, muszę przyznać. Dzieci mamy charakterne i niestety kwestionują prawie wszystko. Kwestionują, dyskutują: a po co mi to, a dlaczego mam się tego uczyć, a dlaczego mam opowiadać (po angielsku, na egzaminie) o osobie, którą podziwiam, skoro żadnej nie podziwiam, i o przedmiotach szkolnych, które lubię, skoro żadnych nie lubię… I oczywiście po dłuższej dyskusji (u nas większość dyskusji… Czytaj dalej Ile kosztuje edukacja domowa i dlaczego tyle nerwów?

Wady edukacji domowej raz jeszcze

Poprzedni mój tekst o wadach i zaletach edukacji domowej zasiał we mnie ziarenko, które kiełkowało przez cały tydzień. Ziarenko niepewności, czy aby na pewno wyczerpałam temat. Zwłaszcza temat wad edukacji domowej. No bo zaraz po publikacji koleżanka mi napisała w komentarzu, że zapomniałam wspomnieć o bałaganie, który – gdy mamy edukację domową – jest niesprzątalny i nieusuwalny, po czym zaczęłam myśleć, że jak to możliwe, żebym nie widziała więcej wad w edukacji domowej? Jak… Czytaj dalej Wady edukacji domowej raz jeszcze

Nowy rok! I to jaki! No to co? Planujemy?

Planujemy. Bo plany to marzenia z datami, jak mówi moja nowa mentorka, Marta Krasnodębska, założycielka marki Hakerki Sukcesu. Od Marty uczę się, jak robić strony sprzedażowe i strony lądowania, lejki sprzedażowe, pakiety cenowe, sekwencje mejli, lead magnety, jak powiększać listy subskrybentów newsletterów oraz jak rozhulać Instagram oraz bloga. Nieźle, prawda? I co? Czy tego uczą w jakiejś szkole? TO się nazywa edukacja domowa! Wracając do tego,… Czytaj dalej Nowy rok! I to jaki! No to co? Planujemy?

Czy wiedza jest wartością? Dlaczego warto się uczyć?

W kontekście naszej edukacyjno-domowej sesji egzaminacyjnej, która się właśnie rozpoczyna (trochę tych egzaminów jest, a trzeba do końca maja zdać wszystkie), rozmyślam sobie o tym, czy nauka, zdobywanie wiedzy jest wartością samo w sobie? Moja koleżanka po fachu powiedziała mi bowiem, że jej rola w edukacji domowej dzieci polega na tym, coby je przekonać, że warto się uczyć. No i masz. Rozmyślam. No bo co to znaczy, że warto się… Czytaj dalej Czy wiedza jest wartością? Dlaczego warto się uczyć?

Co egzaminy w edukacji domowej mają wspólnego z wakacyjną kreatywnością?

Właściwie to nic. Ale postanowiłam oba tematy połączyć w jednym artykule. Dlaczego? Po pierwsze, bo tak mi się podoba. Po drugie, bo kto mi zabroni? A po trzecie – bo mam przeczucie, że w trakcie pisania uda mi się znaleźć coś, co łączy egzaminy w edukacji domowej z wakacyjną kreatywnością. Zacznę od egzaminów. Nasze dzieci zdały je dobrze, czyli na… po prostu dobrze. Dla porządku przypomnę, że w tym roku kończyli… Czytaj dalej Co egzaminy w edukacji domowej mają wspólnego z wakacyjną kreatywnością?

Dlaczego lubimy narzekać? Narzekam, więc jestem?

Zdawanie egzaminów sprzyja zacieśnianiu więzi między rodzicami. Siedzi człowiek na korytarzu i czeka na dzieci, to i pogada o tym i owym z innymi czekającymi. O tym – czyli o edukacji domowej, i owym – czyli o egzaminach w edukacji domowej. Cóż. Te ciekawe skądinąd pogaduszki często kończą się narzekaniem. Zaczyna się od opowiadania sobie, jakie to zabawne czy absurdalne pytania w podręcznikach i testach egzaminacyjnych znaleźliśmy, a kończy na ubolewaniach, ileż to niepotrzebnej, encyklopedycznej wiedzy… Czytaj dalej Dlaczego lubimy narzekać? Narzekam, więc jestem?

Dlaczego mama w edukacji domowej przed egzaminami się stresuje, a dziecko nie?

Zaczęły się roczne egzaminy w edukacji domowej. Jest ich sporo, bo w czwartej klasie – sześć, a w siódmej – dziesięć. Więc nie ma co czekać, sesję czas zacząć. Ale… dlaczego mama w edukacji domowej przed egzaminami się stresuje, a dziecko nie? No właśnie. Tydzień do egzaminu. Mama w panice sprawdza, które z pytań na ustny (dla przykładu – historia w czwartej klasie – 50 pytań, historia w siódmej – 34)… Czytaj dalej Dlaczego mama w edukacji domowej przed egzaminami się stresuje, a dziecko nie?

Co to jest edukacja domowa? Prawo i formalności.

Niedawno zdałam sobie sprawę, że na moim blogu (który dziś właśnie obchodzi drugie urodziny!) o edukacji domowej nie ma ani jednego artykułu wyjaśniającego, co to jest edukacja domowa! Z pewnością wśród moich czytelników znajdują się towarzysze (nie)doli edukacyjno-domowej, którym nie muszę nic wyjaśniać. Znajdują się też wśród nich tacy, którzy, nie będąc towarzyszami tej (nie)doli, po lekturze moich artykułów wyrobili sobie już zdanie o tym, czym jest, albo czym nie jest, edukacja… Czytaj dalej Co to jest edukacja domowa? Prawo i formalności.

Egzaminy czas zacząć… i podręczniki dedykowane edukacji domowej tworzyć!

Jesteśmy jak student uczący się do sesji. Najstarszego, który jest w szóstej klasie, czeka zdanie sześciu egzaminów. Ma czas od marca do maja. Nie ukrywam i pisałam o tym nieraz, że praktykujemy unschooling, który po polsku pozwolę sobie nazwać odszkolnieniem (O! Właśnie znalazłam definicję unschoolingu w Wikipedii, gdzie też jest tak przetłumaczony.). Potocznie odszkolnieniem w środowisku edukacji domowej i demokratycznej nazywamy odzwyczajanie się od szkolnego podejścia w nauczaniu. Od pokusy robienia z dziećmi “szkoły w domu”.… Czytaj dalej Egzaminy czas zacząć… i podręczniki dedykowane edukacji domowej tworzyć!

Edukacja domowa – socjalizacja, podstawa programowa, podręczniki

Odkąd jesteśmy w edukacji domowej, wciąż udoskonalam swoje umiejętności dyskutowania i argumentowania. W początkowym okresie było to związane z tłumaczeniem się z naszej decyzji. Większość naszych znajomych myślała, że zwariowaliśmy i nie mogła zrozumieć, jak możemy wypisać syna ze szkoły?! Przecież niczego się nie nauczy i w dodatku zdziczeje. Poza tym, znajomi zastanawiali się, jak mamy zamiar SAMI uczyć go matematyki, geografii, fizyki, plastyki, wychodzenia na miasto, robienia zakupów,… Czytaj dalej Edukacja domowa – socjalizacja, podstawa programowa, podręczniki