Głupie rzeczy, na które pozwalamy dzieciom

Kiedy jesteśmy w edukacji domowej, jesteśmy na cenzurowanym Wydaje nam się (albo wydaje nam się, że nam się wydaje), że całe nasze życie, wszystko, co robimy, powinno być teraz ukierunkowane w kierunku (sic!) edukacji. Że nie możemy ot tak, zwyczajnie, upiec z dzieckiem ciasta, tylko musimy to pieczenie wykorzystać jako warsztaty matematyczno-chemiczno-fizyczne, okraszone wykładem na temat obyczajów i historii rodziny tudzież pogadanką o zdrowym odżywianiu. Sądzimy (albo sądzimy, że inni… Czytaj dalej Głupie rzeczy, na które pozwalamy dzieciom

Jak się bawić, to się bawić!

Przepraszam bardzo, ale czy ktoś tu się jeszcze bawi? Wczoraj na przykład miałam plan, żeby pracować. Miałam przygotować się do Poniedziałkowych Pogaduszek (o nudzie i zabawie), napisać wpis na bloga (o nudzie i zabawie)… Tymczasem mąż powiedział, że idzie na rower, i zapytał, kto z nim pójdzie. Dzieci nie chciały, zresztą niedawno były. A ja? Nagle dotarło do mnie, że dawno nie byłam na rowerze, że zaczynam w domu świrować, że potrzebuję odmiany, przewietrzenia mózgu, wyrwania się od dzieci,… Czytaj dalej Jak się bawić, to się bawić!

Liebster Blog Award i pytania do czytelników

W zeszłym roku brałam udział w zabawie Liebster Blog Award, i nawet nie spodziewałam się, że ktoś mnie do niej znów zaprosi. Gdy napisała do mnie Magda z bloga “Oczami Humanistki”, informując mnie, że nominowała mnie do tej “nagrody”, w pierwszej chwili pomyślałam: “Eeeee, za stara jestem na takie zabawy.” …Zaraz, zaraz, wróć… “ZA STARA???!!!” Ja?! O nie! Niedoczekanie moje! Zajrzałam na bloga Magdy, patrzę – studentka psychologii. Ej, kiedy to ja byłam… Czytaj dalej Liebster Blog Award i pytania do czytelników

Od ściany do ściany czyli czym się różni edukacja domowa?

Nierzadko ogarnia mnie uczucie, że w kwestii edukacji naszych dzieci miotam się od ściany do ściany. Jednego dnia ogłaszam na blogu i nie tylko, że unschooling górą i niechaj dzieci uczą się czego i jak chcą albo nawet w ogóle nie uczą tylko bawią (albowiem uważam słusznie i niezbicie, że zabawa jest też nauką), a drugiego dnia sprawdzam podstawę programową i gonię dzieci do podręczników. Tak. Od ściany do ściany. Jeśli myślicie, że ta niekonsekwencja wynika z mojej słabości… Czytaj dalej Od ściany do ściany czyli czym się różni edukacja domowa?

Minimalizm w edukacji domowej – czy jest potrzebny?

Minimalizm jest ostatnio modny. Modny, bo wygodny. Bo mniej znaczy więcej. Mniej znaczy taniej. Mniej znaczy łatwiej wybrać. Mniej znaczy mniej nosić (przechowywać, pilnować, sprzątać). Osobiście zainteresowałam się minimalizmem, a właściwie dobrowolną prostotą (tak nazywa się ta filozofia życiowa), dzięki znajomemu z warszawskiej grupy edukacji domowej – Konradowi, założycielowi bloga “Droga do prostego życia”. Decyzja o edukacji domowej wiąże się decyzją… Czytaj dalej Minimalizm w edukacji domowej – czy jest potrzebny?

Co najbardziej lubił Włóczykij?

Co najbardziej lubił Włóczykij? “Iść sobie swobodnie przed siebie, patrzeć jak rozkwitają pąki i grać na flecie całemu światu – oto co najbardziej lubił Włóczykij.” Oto kwestia zasłyszana na filmie z serii “Opowiadania Muminków”. Oto o czym marzy… aaa, nie powiem kto! Zresztą, kto by nie marzył? Nawiasem mówiąc, serial “Opowiadania Muminków” to niesamowity film. Przepiękna animacja łódzkiego studia Se-ma-for. Świetna muzyka Andrzeja Rokickiego. Można… Czytaj dalej Co najbardziej lubił Włóczykij?

Zostań Ekspertem Dobrych Zmian w edukacji!

Zastanawiałam się nad zgłoszeniem swojej kandydatury na Eksperta Dobrych Zmian w edukacji. Nabór do takiej grupy ogłosiła Pani Minister Edukacji Narodowej, Anna Zalewska. Czym może zabłysnąć w grupie ekspertów takich jak prof. dr hab. Andrzej Nowak czy prof. dr hab. Bogusław Śliwerski zwykła mama, borykająca się z nauczaniem domowych swoich dzieci? Zrazu pomyślałam, że gdzie mnie tam do takich wysokich progów, druga zaś myśl byla taka, że z góry często… Czytaj dalej Zostań Ekspertem Dobrych Zmian w edukacji!

Zalety szkoły?

Kornelia Orwat

Bycie mamą na cały etat w rodzinie nieszkolnej nie jest łatwe. Wie to każda mama w podobnej sytuacji. W ogóle bycie mamą nie jest łatwe, podobnie jak bycie żoną, babcią, mężem, tatą, dziadkiem. Ech, nic nie jest łatwe. Często bywa wręcz straszliwie trudne. Czasem mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wracać przez tydzień. Czasem mam ochotę wysłać towarzystwo do szkoły, żeby doceniło, jaką labę im fundujemy. Bo fundujemy… Czytaj dalej Zalety szkoły?

“Alfabet”: unschooling według Andre Sterna

Dzięki inicjatywie kawiarni Cafe Niespodzianka obejrzałam dziś znakomity film dokumentalny “Alfabet” Erwina Wagenhofera. Aktualnie czytam “Ostatnie dziecko lasu” Richarda Louv’a. Niedawno przeczytałam książkę “Jak być wolnym” Toma Hodgkinsona, jakiś rok wcześniej “Być rodzicem i nie skonać” oraz “Jak być leniwym” tegoż autora, a jeszcze wcześniej “Pod presją” Carla Honore. Jeszcze, jeszcze wcześniej było “Zamiast edukacji” Johna Holta. Dlaczego chwalę się… Czytaj dalej “Alfabet”: unschooling według Andre Sterna

“Jak być wolnym” czyli jak Tom Hodgkinson dał mi do myślenia

Jak być wolnym? Oto pytanie godne filozofów. Czy ktoś się dziś jeszcze nad tym zastanawia? Wszak w dzisiejszym świecie nie ma niewolnictwa, przynajmniej w krajach zwanych cywilizowanymi. Więzienie też jest udziałem nielicznych. Ale zaraz! Przecież wolność to nie tylko wolność w sensie fizycznym, ale i mentalnym. Wolnym lub niewolnikiem można być na różne sposoby. Nas jako rodzinę wolną od edukacji szkolnej zagadnienie wolności interesuje w sposób szczególny. Potrzeba wolności jest… Czytaj dalej “Jak być wolnym” czyli jak Tom Hodgkinson dał mi do myślenia