Czy TO mi się jeszcze przyda?

O tak, z pewnością! I to też, i tamto, i jeszcze to. Przyda mi się. Na pewno kiedyś mi się jeszcze przyda. Kiedyś to wykorzystam do czegoś. Tak. Kiedyś. Do Czegoś. A może spróbujmy inaczej? 1. Czy TO spełnia swoją funkcję?2. Czy używam TEGO regularnie?3. Czy TO nie jest kolejny egzemplarz?4. Czy TO nie zagraża zdrowiu mojej rodziny?5. Czy nie trzymam TEGO z poczucia winy?6. Czy mam TO, bo „każdy to ma”?7. Czy TA RZECZ zasługuje na to, żebym poświęcała czas na jej czyszczenie i odkurzanie?8. Czy mogę inaczej wykorzystać… Czytaj dalej Czy TO mi się jeszcze przyda?

Dylematy mamy: dzieci i dom versus praca zawodowa

Dzisiaj chcę napisać trochę na temat dylematów, jakie mamy my, mamy. Wpis ten będzie odpowiedzią na mejla, którego dostałam od czytelniczki. Trochę się chichram – choć temat poważny – bo czuję się jak redaktorka rubryki pod tytułem „Czytelniczki piszą, Kornelia odpowiada”. Całkiem fajne uczucie. Ale do rzeczy. Napisała do mnie Karolina, młoda mama w edukacji domowej: Jeśli chodzi o moje doświadczenie, to mam dwie takie duże bolączki (związane… Czytaj dalej Dylematy mamy: dzieci i dom versus praca zawodowa

„Influencerka” Ellery Lloyd: Szok i niedowierzanie?

– Mamo, a co to znaczy influencerka? – Yyyy… influencer to taki ktoś, kto wpływa na ludzi…– ???– To znaczy… to taka osoba, która tworzy w internecie: pisze, nagrywa filmy, podcasty, publikuje, i ludzie jej słuchają i wierzą, i chcą być tacy jak ona i robić to, co ona… I ta osoba przy okazji reklamuje albo sprzedaje ludziom różne rzeczy – na przykład mówiąc czy pisząc o tym, jak opiekuje się dzieckiem, opowiada, jakich używa… Czytaj dalej „Influencerka” Ellery Lloyd: Szok i niedowierzanie?

Czy ufasz opiniom w Internecie?

Czyli jeszcze coś a propos social mediów. A zatem. Wczoraj, kiedy opublikowałam tekst o tym, dlaczego social mediom mówię nie, i poinformowałam was, czytelników bloga, że wyłączam komentarze, pobiegłam sprawdzić moją blogową skrzynkę mejlową, no bo może coś napisaliście, a dawno nie sprawdzałam. Prawdę mówiąc, więcej mam na tej skrzynce spamu niż wiadomości od czytelników (chlip, chlip), ale sprawdzam ją mniej więcej co tydzień. I wyrzucam spam. I zazwyczaj nawet mu się nie przyglądam.… Czytaj dalej Czy ufasz opiniom w Internecie?

Social media. Dlaczego mówię im „NIE”

Tytułem wstępu: W rzucaniu social mediów mam niejaką wprawę, gdyż kiedyś już usunęłam konto na Facebooku. Po czym znów je założyłam. Po czym zrobiłam masę szkoleń i przeczytałam masę ebooków o tym, jak rozwijać social media i jakie to fantastyczne! Jak wspaniale rozwija twój biznes! Tytułem drugiego wstępu: mam tyle lat, że doskonale pamiętam świat nie tylko bez Facebooka, Instagrama i TikToka, ale w ogóle bez Internetu! I wiem, że trudno może być wam to sobie wyobrazić,… Czytaj dalej Social media. Dlaczego mówię im „NIE”

„Droga w nieznane?” czyli napisałam książkę o edukacji domowej!

„Droga w nieznane? Edukacja domowa dla początkujących” No cóż. Widocznie tak już w życiu jest, że gdzieś pomiędzy pilnowaniem dzieci, by pozdawały egzaminy, kończeniem kursu korekty tekstu (niedokończonym kończeniem…) a robieniem remontu i (w tak zwanym międzyczasie) wyjeżdżaniem oraz powracaniem z wakacji człowiek wyda książkę. Tak po prostu. Uzgodni warunki z tak zwanym partnerem strategicznym i wydawcą, napisze, poprawi, poprawi raz jeszcze, po czym, po wielu perypetiach i – nie bójmy się tego słowa – nerwach,… Czytaj dalej „Droga w nieznane?” czyli napisałam książkę o edukacji domowej!

Książki o edukacji domowej, czyli moje e-booki

Pozwólcie, że napiszę parę słów podsumowania o moich e-bookach, czyli książkach o edukacji domowej by Kornelia O… Bloga tworzę już ponad pięć lat (od 2015 roku), i ponieważ usłyszałam kiedyś od jednej z czytelniczek, że drukuje sobie moje artykuły, postanowiłam zrobić e-booka. Najpierw miał być po prostu kompilacją tekstów z bloga. Potem coś mnie naszło i napisałam poradnik o tym, jak nie zwariować w tej wariackiej drodze życiowej, jaką jest edukacja domowa. W dodatku nakręciłam… Czytaj dalej Książki o edukacji domowej, czyli moje e-booki

Co to jest esencjalizm, czyli skup się, kobieto!

Ostatnio przeczytałam książkę… a nawet dwie. I zaczęłam trzecią. W jeden weekend. Oto zalety odłączenia się od Internetu i od mediów społecznościowych (o radiu i telewizji nie wspominam, bo ich nie używamy w ogóle). Przyznaję, że całkiem od internetu się nie odłączyłam. Ze dwa razy zajrzałam, co tam Panie w epidemii słychać, no i czytałam wspomniane książki na Legimi*, więc przez Internet. Ale ani guziczka „Instagram”, ani „Facebook”, ani nawet „Gmail” na smartfonie moja ręka przez weekend nie tknęła. To się podobno nazywa… Czytaj dalej Co to jest esencjalizm, czyli skup się, kobieto!

Obiecałam Wam prezenty na Mikołajki?

To zabawne, ale u nas w domu nigdy nie obchodziło się Mikołajek. Nasze dzieci tego dnia też nie dostają od nas prezentów, biedaczki. Ale nie martwcie się, nie są takimi biedaczkami! Prezentów i tak dostają sporo z innych okazji, a nawet i bez! To znaczy bzu nie dostają, tylko inne rzeczy. A Mikołajki jakoś się w naszej rodzinie nie przyjęły. No bo ileż razy ten Święty Mikołaj ma przynosić prezenty? Toż na Wigilię Bożego Narodzenia się z prezentami szykuje! No nic to. W rodzinie… Czytaj dalej Obiecałam Wam prezenty na Mikołajki?

Książki popularnonaukowe dla dzieci i młodzieży

Moi drodzy, nie wiem, czy wiecie, ale Święta Bożego Narodzenia tuż, tuż! Pozwólcie, że zacytuję Wam Klarę z książeczki Marcina Wichy „Słowo na Szy”: Kiedy przyjeżdżamy do Dużego Sklepu, jestem już w bardzo wakacyjnym nastroju i co widzę? Wielki plakat z napisem: „WITAJ SZKOŁO! CZAS POMYŚLEĆ O WYPRAWCE!”.– Uaaaa…!Wieczorem tata tłumaczy, że pan ochroniarz miał trochę racji, bo nie powinnam była kopać w piramidę tornistrów. I że nie warto przejmować się takimi plakatami, bo w supermarketach… Czytaj dalej Książki popularnonaukowe dla dzieci i młodzieży