Mam dla Was prezenty, czyli materiały do pobrania

Wskakuję szybciutko, żeby Wam powiedzieć, że zrobiłam nową podstronę, na której zgromadziłam różne rozsiane tu i ówdzie na blogu (także na moim drugim blogu Odśmiecownia) infografiki i plakaty do pobrania w wersji PDF. Nowa podstrona jest widoczna w menu górnym i dolnym jako zakładka do pobrania. Impulsem do jej zrobienia było wczorajsze wymyślanie zadań do kalendarza adwentowego. Przy zadaniu Zrobić listę spraw do załatwienia przy przygotowaniach przedświątecznych, przypomniałam sobie, że… już taką… Czytaj dalej Mam dla Was prezenty, czyli materiały do pobrania

Jak zmotywować dziecko do nauki na edukacji domowej?

Dawno nie wchodziłam na Facebooka, ale zajrzałam, i co widzę? Wpis zmęczonej mamy, która prosi o radę w kwestii braku motywacji do nauki u jedenastoletniego syna na edukacji domowej. Syn nie chce się uczyć – uczy się tylko wtedy, gdy mama z nim siedzi, ale jak tylko spuści go z oka na 2 minuty, to syn od razu zaczyna robić coś innego albo patrzy na ścianę. I wszelkie tłumaczenia – w tym takie, że edukacja jest ważna – nie przynoszą efektu.Coś w tym stylu. Coś,… Czytaj dalej Jak zmotywować dziecko do nauki na edukacji domowej?

Dlaczego dążę do minimalizmu i jaki ma to związek z edukacją domową

Już wiem, skąd moje dążenie do minimalizmu. Mam ADHD. Tak. Tabelka mówi wyraźnie – mam ADHD. Tabelka w książce o ADHD dorosłych tak mówi. I w ogóle wiele rzeczy w tej książce mi mówi. Przeczytałam i wiem. Mam. ADHD. Ale… czy na pewno? Zacznę od tego, że – jak napisałam kiedyś w jednym z artykułów w Magazynie Kreda – kocham minimalizm bez wzajemności. To znaczy ja go kocham, a on mnie unika. W pewnym sensie jest to naturalne (zważywszy na prawo entropii,… Czytaj dalej Dlaczego dążę do minimalizmu i jaki ma to związek z edukacją domową

Co szkoła daje w zamian?

W programie Moda na Rodzinę powiedziałam, że przeszliśmy na edukację domową między innymi dlatego, że nie chcieliśmy, aby szkoła odbierała nam wolność decydowania o tym, jak mamy spędzać swój czas po szkole (odrabianie lekcji!). Po jakimś czasie przyszło mi do głowy, że może to zostać odebrane przez sceptyków jako pójście na łatwiznę, ucieczka od obowiązków czy wysiłków. I w porządku. Niech sobie będzie odebrane jak będzie (nie mam wpływu na to, co myślą inni ludzie), jednak gdybym mogła we wspomnianym… Czytaj dalej Co szkoła daje w zamian?

Mój udział w programie Moda na rodzinę

Oto nasza – rodziców edukacji domowej – skromna próba głosu w programie telewizyjnym. Dziękuję Panu Arturowi Wnukowi ze Szkół Benedykta za miłe, kompetentne i wspierające towarzystwo w tej stresującej przygodzie, a producentowi i realizatorom – za zaproszenie i przyjazną, sympatyczną atmosferę. zdjęcie: moje (w makijażu! na ściance! mam to! „pomoponiki” i „jastrzębie”, drżyjcie!)