Uczyć czy pozwalać się uczyć?

No i stało się. Poniedziałkowe Pogaduszki odcinek 2. Pogaduszki na żywo, na Facebooku, z którego przecież kiedyś zrezygnowałam (!), bo mnie wkurzał, zaczęły wchodzić mi w krew. Co więcej, okazuje się, że całkiem lubię gadać. (Mój mąż mówi, że żadna to dla niego nowina.) Tak, że o. Jak mawia mój ulubiony kabaret Hrabi. Jak mawiam ja, kiedy nie wiem co powiedzieć, bo najchętniej zrobiłabym jakąś znaczącą (czytaj: głupią)… Czytaj dalej Uczyć czy pozwalać się uczyć?

Pytanie, które mną wstrząsnęło i co to ma wspólnego z Netem i Doktorkiem

Niedawno na fejsie, którego, jak wiecie, nie lubię, ale na którego (obowiązki zawodowe!) jednak zaglądam, zobaczyłam pytanie, które mną wstrząsnęło. Brzmiało ono mniej więcej tak: Jak, w świetle popularnego aktualnie trendu na partnerskie relacje z dziećmi radzicie sobie w sytuacjach, gdy dzieci odmawiają ubierania się, mycia zębów i innych tego typu rzeczy? Domyślam się, że inne “tego typu rzeczy” to odrabianie lekcji (pytanie padło na grupie “edukacja domowa”, ale wiadomo… Czytaj dalej Pytanie, które mną wstrząsnęło i co to ma wspólnego z Netem i Doktorkiem

Obowiązki, dyscyplina – co za niemiłe słowa!

Muszę przyznać, że nienawidzę dyscypliny. Ani samego słowa, ani tego, co ono oznacza. Pewnie wynika to z tego, że nie lubię by mi coś narzucano siłą. Nie lubię też narzucać nikomu niczego siłą. A dyscyplina jednoznacznie kojarzy mi się z przymusem. Ale cóż… konia z rzędem temu, kto nie potrzebuje dyscypliny! Wczoraj przed snem czytałam młodszym dzieciom “Pippi Pończoszankę”. Kiedy nowi przyjaciele Pippi, Tommy i Annika dowiadują się, że Pippi… Czytaj dalej Obowiązki, dyscyplina – co za niemiłe słowa!

Edukacja domowa – jak organizować czas i gdzie znaleźć dzieciom przyjaciół

Dzięki pierwszej i drugiej części mojego poradnika wiecie już, jak przekonać (lub nie) męża i babcię do edukacji domowej Waszych dzieci, jak uczyć (lub nie) podstawy programowej, jak godzić (lub nie) edukację domową z pracą zawodową i innymi obowiązkami. Rozwiałam też (?) Wasze wątpliwości dotyczące socjalizacji dzieci. Z doświadczenia wiem też, że wielu rodziców zaczynających edukację domową martwi się, jak i gdzie ich dzieci… Czytaj dalej Edukacja domowa – jak organizować czas i gdzie znaleźć dzieciom przyjaciół

Jan Paweł II o wolności

Jestem wielką miłośniczką, zwolenniczką wolności. Szczególnie nie lubię ograniczeń narzucanych przez instytucje państwowe – rzecz jasna dla naszego dobra. Nie lubię też ograniczać innych i mam przez to kłopoty z utrzymaniem dyscypliny. Chciałabym dawać dzieciom jak najwięcej wolności w myśl zasady, że nie nauczą się nią posługiwać, jeśli jej nie dostaną. Jednak wiem dobrze, że wolność jest wyborem. Jest też umiętnością wyboru. Umiejętnością wyboru między dobrem a złem.… Czytaj dalej Jan Paweł II o wolności

Jak pozbyć się niepokoju radzi Tom Hodgkinson

Obiecałam Wam kiedyś napisać coś więcej o książce Toma Hodgkinsona “Jak być wolnym”. Dzisiaj, ponieważ jestem na wakacjach i nie mam czasu pisać długaśnych artykułów, postanowiłam wyręczyć się Tomem Hodgkinsonem i przytoczyć kilka cytatów. “Jak być wolnym” to podręcznik składający się z 29 rozdziałów – lekcji o tym, co powinniśmy robić, by stać się wolnymi. A pierwszym krokiem do wolności jest uświadomienie sobie, co robi świat, by nas zniewolić. To właśnie… Czytaj dalej Jak pozbyć się niepokoju radzi Tom Hodgkinson

Pokora – cecha przydatna

Im jestem starsza, tym bardziej odczuwam potrzebę uczenia się pokory. Nie jest to łatwe. Może dlatego, że z wiekiem nabywam pewności siebie, a pokora służy do jej temperowania. Jestem bardziej pewna siebie, ale i bardziej świadoma swoich wad. Co nie zmienia faktu, że wciąż mam tendencję do wypierania się ich, relatywizowania, stawania “ponad to” – co niektórzy ładnie nazywają “nabieraniem dystansu do siebie”. Chociaż… czy dystans do siebie nie jest… Czytaj dalej Pokora – cecha przydatna

Edukacja domowa – debata – perspektywa dyrektorów szkół i uczniów

Od debaty na temat edukacji domowej minął prawie tydzień i emocje już opadły, ale obiecałam Wam drugą część relacji. W pierwszej części przytoczyłam wypowiedzi rodziców praktykujących edukację domową i prezentacje (niekoniecznie praktykujących) naukowców. Dzisiaj przedstawię doświadczenia dyrektorów szkół współpracujących z rodzinami edukacji domowej, stanowisko przedstawiciela MEN i władzy samorządowej, oraz – co było najbardziej interesujące dla mnie – opinie uczniów, tegorocznych maturzystów uczących się tym trybem.… Czytaj dalej Edukacja domowa – debata – perspektywa dyrektorów szkół i uczniów

Od ściany do ściany czyli czym się różni edukacja domowa?

Nierzadko ogarnia mnie uczucie, że w kwestii edukacji naszych dzieci miotam się od ściany do ściany. Jednego dnia ogłaszam na blogu i nie tylko, że unschooling górą i niechaj dzieci uczą się czego i jak chcą albo nawet w ogóle nie uczą tylko bawią (albowiem uważam słusznie i niezbicie, że zabawa jest też nauką), a drugiego dnia sprawdzam podstawę programową i gonię dzieci do podręczników. Tak. Od ściany do ściany. Jeśli myślicie, że ta niekonsekwencja wynika z mojej słabości… Czytaj dalej Od ściany do ściany czyli czym się różni edukacja domowa?

Uczą się same!

Niecały rok temu napisałam dla portalu “W Rodzinie” tekst o tym, że dziecko, tak samo zresztą jak dorosły, niekoniecznie potrzebuje nauczycieli czy szkół do tego, aby się uczyć. Tekst był zatytułowany: “Czy nauczyciel jest niezbędny do nauki?” Właściwie wciąż nie mogę uwierzyć, że tak oczywista teza jak to, że uczymy się SAMI (jasne, potrzebujemy motywacji, inspiracji i źródeł wiedzy, ale szkoła czy nauczyciele nie mają na nie monopolu), tak bardzo odeszła w zapomnienie. –… Czytaj dalej Uczą się same!