Jesteś Batmanem czy Jokerem?

Hahaha! Chcecie mnie pokonać, organizujecie się, planujecie swoje zasadzki. Myślicie, że możecie zdobyć nade mną przewagę? Ja, Joker, mówię wam: to daremne. Nie wygracie z chaosem! Ja jestem chaosem! Jestem po to, by pokazać wam, jak jesteście żałośni w waszych staraniach! Hahaha! Parafraza słów Jokera z filmu “Mroczny rycerz” Obejrzałam ostatnio kilka filmów nie-dla-dziewczynek. I nie-dla-dzieci. Ale, o zgrozo, obejrzałam je dzięki naszemu najstarszemu synowi,… Czytaj dalej Jesteś Batmanem czy Jokerem?

Co robią nasze dzieci przez cały dzień, skoro nie chodzą do szkoły?

No właśnie. Oto jest pytanie. Oto są pytania: Co robisz przez cały dzień, skoro nie chodzisz do pracy? Co wasze dzieci robią przez całe dnie, skoro nie chodzą do szkoły? I wreszcie – co ja, Kornelia O… (a jakże!) robiłam przez cały lipiec, skoro nie pisałam bloga? No cóż. Na ostatnie pytanie odpowiem Wam w innym (może następnym) wpisie, a dzisiaj pogadam o pozostałych pytaniach. Pogadam, bo po pierwsze –… Czytaj dalej Co robią nasze dzieci przez cały dzień, skoro nie chodzą do szkoły?

Czy dzieci w edukacji domowej są chowane pod kloszem?

Ładny ten klosz, prawda? Sama chętnie bym się pod nim schowała. Ale nie ma tak dobrze. Jestem już dorosła i nie mogę schować się ani pod kloszem, ani pod maminą spódnicą. Z tym kloszem to dziwna sprawa. Bo przecież w powiedzeniu o chowaniu pod kloszem nie chodzi o klosz od lampy. Chodzi o szklany klosz, o szklarnię, warunki cieplarniane i ochronę. Ale z drugiej strony… klosz to klosz! A ten od lampy też chroni. Chroni trochę odwrotnie, bo – na zewnątrz… Czytaj dalej Czy dzieci w edukacji domowej są chowane pod kloszem?

Jak zacząć edukację domową i nie zwariować?

No wiem, te moje tytuły książek są za długie. Wiem i nie musicie mi tego wypominać. Mam za swoje. Za każdym razem, kiedy gdzieś je wpisuję, to mówię sobie: “Ech, na co ci to było?”. Ale trudno. Zobaczymy, czy jeśli napiszę jeszcze kiedyś książkę, to będzie miała krótszy tytuł. Pożyjemy, napiszemy, zobaczymy. A propos niezwariowania w rozpoczynaniu edukacji domowej. Chodzi o to, żeby zachować spokój. Żeby krok po kroku, poczynając od podjęcia decyzji,… Czytaj dalej Jak zacząć edukację domową i nie zwariować?

Ile kosztuje edukacja domowa i dlaczego tyle nerwów?

Oj kosztuje, kosztuje… Ile kosztuje edukacja domowa? Edukacja domowa kosztuje dużo nerwów, muszę przyznać. Dzieci mamy charakterne i niestety kwestionują prawie wszystko. Kwestionują, dyskutują: a po co mi to, a dlaczego mam się tego uczyć, a dlaczego mam opowiadać (po angielsku, na egzaminie) o osobie, którą podziwiam, skoro żadnej nie podziwiam, i o przedmiotach szkolnych, które lubię, skoro żadnych nie lubię… I oczywiście po dłuższej dyskusji (u nas większość dyskusji… Czytaj dalej Ile kosztuje edukacja domowa i dlaczego tyle nerwów?

Edukacja domowa a nauka zdalna w czasach zarazy

A jednak #lanskorona. We środę 20 maja wrzuciłam na bloga wpis o moich Poniedziałkowych Pogaduszkach na Facebooku (18 maja 2020),na których poruszyłam temat różnic pomiędzy edukacją domową a nauką zdalną, we czwartek siadłam do pisania artykułu na ten temat i… struchlałam! Przecież prawie dokładnie dwa miesiące temu, gdy tylko zaczęło obowiązywać powszechne “zamknięcie” z powodu pandemii, napisałam tutaj, na tych łamach, żartobliwy felieton, w którym zarzekałam się, że kto jak kto, ale ja brać udziału w lanskoronie… Czytaj dalej Edukacja domowa a nauka zdalna w czasach zarazy

Czym różni się edukacja domowa od nauki zdalnej?

Oj tak. Trzecie pogaduszki również się odbyły. Na Facebooku, na moim fanpage’u. Poniedziałkowe Pogaduszki odcinek 3. Tym razem postanowiłam wypowiedzieć się na temat, który przyszedł mi do głowy po tym, jak pisałam ostatni artykuł – “Mity na temat edukacji domowej, czyli żarty się skończyły”. Gdyż albowiem i niewątpliwie, jest to temat gorący (jak moja herbata pół godziny temu, zanim o niej zapomniałam). Chodzi o naukę zdalną. Czym… Czytaj dalej Czym różni się edukacja domowa od nauki zdalnej?

Uczyć czy pozwalać się uczyć?

No i stało się. Poniedziałkowe Pogaduszki odcinek 2. Pogaduszki na żywo, na Facebooku, z którego przecież kiedyś zrezygnowałam (!), bo mnie wkurzał, zaczęły wchodzić mi w krew. Co więcej, okazuje się, że całkiem lubię gadać. (Mój mąż mówi, że żadna to dla niego nowina.) Tak, że o. Jak mawia mój ulubiony kabaret Hrabi. Jak mawiam ja, kiedy nie wiem co powiedzieć, bo najchętniej zrobiłabym jakąś znaczącą (czytaj: głupią)… Czytaj dalej Uczyć czy pozwalać się uczyć?

Mity na temat edukacji domowej, czyli żarty się skończyły

Kiedyś napisałam coś o mitach na temat edukacji domowej. Ale cóż to były za mity! Miteczki to były a nie mity! No bo teraz widzę, że wróciłam do punktu wyjścia. Ja, która założyłam tego bloga ponad pięć lat temu po to, by opowiadać, czym jest edukacja domowa, by pokazywać, że owszem, to jest piękne, ale nie w sposób tak oczywisty, w jaki piękne bywają zachody słońca. By pokazywać, że owszem, lubimy to, ale lubimy tak, jak lubi się krewetki,… Czytaj dalej Mity na temat edukacji domowej, czyli żarty się skończyły

Książki o edukacji domowej, czyli moje e-booki

Pozwólcie, że napiszę parę słów podsumowania o moich e-bookach, czyli książkach o edukacji domowej by Kornelia O… Bloga tworzę już ponad pięć lat (od 2015 roku), i ponieważ usłyszałam kiedyś od jednej z czytelniczek, że drukuje sobie moje artykuły, postanowiłam zrobić e-booka. Najpierw miał być po prostu kompilacją tekstów z bloga. Potem coś mnie naszło i napisałam poradnik o tym, jak nie zwariować w tej wariackiej drodze życiowej, jaką jest edukacja domowa. W dodatku nakręciłam… Czytaj dalej Książki o edukacji domowej, czyli moje e-booki