„Droga w nieznane?” czyli napisałam książkę o edukacji domowej!

„Droga w nieznane? Edukacja domowa dla początkujących” No cóż. Widocznie tak już w życiu jest, że gdzieś pomiędzy pilnowaniem dzieci, by pozdawały egzaminy, kończeniem kursu korekty tekstu (niedokończonym kończeniem…) a robieniem remontu i (w tak zwanym międzyczasie) wyjeżdżaniem oraz powracaniem z wakacji człowiek wyda książkę. Tak po prostu. Uzgodni warunki z tak zwanym partnerem strategicznym i wydawcą, napisze, poprawi, poprawi raz jeszcze, po czym, po wielu perypetiach i – nie bójmy się tego słowa –… Czytaj dalej „Droga w nieznane?” czyli napisałam książkę o edukacji domowej!

Po co mi to było?

Czasem słyszę od mam zajmujących się dziećmi na pełen etat, że ktoś im robi wyrzuty: “Tyle lat się uczyłaś, studiowałaś, i co? Teraz dzieci bawisz. Po co ci to było?” I mądre mamy odpowiadają: “Jak to po co? Żeby moje dzieci miały mądrą, wykształconą mamę!” Bo zawsze wszystko jest po coś. Wszystko, czego się uczymy, rozwija nas. Nie warto rozpaczać, że coś nam się nie przydaje, że czegoś się nauczyliśmy… Czytaj dalej Po co mi to było?

Głupie rzeczy, na które pozwalamy dzieciom

Kiedy jesteśmy w edukacji domowej, jesteśmy na cenzurowanym Wydaje nam się (albo wydaje nam się, że nam się wydaje), że całe nasze życie, wszystko, co robimy, powinno być teraz ukierunkowane w kierunku (sic!) edukacji. Że nie możemy ot tak, zwyczajnie, upiec z dzieckiem ciasta, tylko musimy to pieczenie wykorzystać jako warsztaty matematyczno-chemiczno-fizyczne, okraszone wykładem na temat obyczajów i historii rodziny tudzież pogadanką o zdrowym odżywianiu. Sądzimy (albo sądzimy, że inni… Czytaj dalej Głupie rzeczy, na które pozwalamy dzieciom

Szóste urodziny bloga!

My tu sobie gadu-gadu, pogaduszki o planszówkach, testach osobowości i tak dalej, a w tym czasie moje czwarte dziecko, blog Kornelia O… obchodził szóste urodziny! Dokładnie 8 marca, w Dzień Kobiet, 2015 roku, napisałam pierwszy wpis na bloga, który nazwałam Słońce i Deszcz. Bo w naszym życiu jest i słońce, i deszcz, i burze, i tęcze. I tak to trwa, mimo upływu lat. Trwa, ale nie niezmienne. Zmienia się bardzo. Jak pomyślę, ile się wydarzyło przez te sześć… Czytaj dalej Szóste urodziny bloga!

Dlaczego warto poznać swój typ osobowości i swoje talenty?

I dlaczego przydaje się to mamie w edukacji domowej? Przyznam, że nigdy się specjalnie nie zastanawiałam nad swoim typem osobowości czy talentami. Wiedziałam na przykład, że mam tak zwane dobre podejście do dzieci, talent muzyczny, że jestem dość towarzyska i wygadana, mam lekkie pióro i poczucie humoru. Że jestem pogodną, energiczną optymistką i lubię zmiany, nowości. Zdawałam sobie też sprawę, że łatwo się dekoncentruję, co wynika z mojej wrażliwości na bodźce zewnętrzne i skłonności do myślenia… Czytaj dalej Dlaczego warto poznać swój typ osobowości i swoje talenty?

Planszówki, ach, planszówki!

Ach, gdyby tak móc bawić się ucząc, a uczyć bawiąc! Ach, gdyby tak nauka mogła być zabawą (a wszak o to nam chodzi w edukacji domowej!), gdyby całe życie mogło być zabawą! No nie… zagalopowaliśmy się nieco. Życie to poważna sprawa. Życie to nie bajka, życie jest trudne i męczące. Ale może właśnie dlatego należy je sobie umilać? Na przykład – graniem w planszówki? Powiem szczerze, że wychodząc za mąż, nie miałam bladego pojęcia, w co… Czytaj dalej Planszówki, ach, planszówki!

Spotkania online dla mam w edukacji domowej!

Nowy pomysł z cyklu: Mamy w edukacji domowej, łączcie się! i Jak nie zwariować w edukacji domowej! Wskakuję tutaj na bloga szybciutko, żeby Was poinformować, że pomyślałam Raz kozie śmierć! i zrobiłam zapisy do pierwszej grupy spotkań online dla mam w edukacji domowej. Właśnie wrzuciłam o tym informację na Instagram i przypomniawszy sobie, że nie wszyscy moi czytelnicy są bywalcami instagramów i fejsbuków, postanowiłam napisać o tym też tutaj. Zapraszam na spotkania online dla… Czytaj dalej Spotkania online dla mam w edukacji domowej!

Plusy i minusy edukacji domowej w dużym mieście

Plusy i minusy edukacji domowej w dużym mieście to w większości po prostu plusy i minusy życia w dużym mieście. Ale przyjrzyjmy się aspektowi związanemu ze specyfiką edukacji domowej. Plusy Najważniejszym bodajże plusem życia i edukacji domowej w dużymi mieście jest to, że mamy dostęp do wszelkich atrakcji kulturalno-oświatowych, jakie nam się zamarzą, i prawie wszędzie można dojechać komunikacją miejską. Owszem, kiedy dzieci są małe (i kiedy mamy Covid19…), wolimy… Czytaj dalej Plusy i minusy edukacji domowej w dużym mieście

Żarty się skończyły, czyli edukacja domowa w liceum

Edukacja domowa, czyli zabawa przede wszystkim! Tak, tak. Dzieci w domu, w edukacji domowej bawią się, czytają, grają w gry, oglądają filmy, chodzą na zajęcia, wycieczki, spotykają ze znajomymi, rozwijają zainteresowania, chłoną życie rodzinne, słowem – ich szkołą jest cały świat. Uczą się przez działanie. Jesteśmy przecież odszkolnieni! Nie ślęczymy nad podręcznikami, tylko szukamy alternatywnych sposobów uczenia się – takiego “uczenia się”, kiedy nawet… Czytaj dalej Żarty się skończyły, czyli edukacja domowa w liceum

Jak się bawić, to się bawić!

Przepraszam bardzo, ale czy ktoś tu się jeszcze bawi? Wczoraj na przykład miałam plan, żeby pracować. Miałam przygotować się do Poniedziałkowych Pogaduszek (o nudzie i zabawie), napisać wpis na bloga (o nudzie i zabawie)… Tymczasem mąż powiedział, że idzie na rower, i zapytał, kto z nim pójdzie. Dzieci nie chciały, zresztą niedawno były. A ja? Nagle dotarło do mnie, że dawno nie byłam na rowerze, że zaczynam w domu świrować, że potrzebuję odmiany, przewietrzenia mózgu, wyrwania się od dzieci,… Czytaj dalej Jak się bawić, to się bawić!