Jak kupować mniej

Jak kupować mniej? To proste: Wystarczy nie mieć pieniędzy, czasu i dzieci. Ale żarty na bok, czyli nieco dalej. Zacznę po ludzku, ładnie, jak normalna blogerka. Otóż ostatnio przylgnął do mnie temat minimalizmu i prostego życia. Znów. Wraca jak bumerang i tli się gdzieś w zakamarkach świadomości. Czasem o nim zapominam, dla głupiej rozrywki przechadzam się po sklepach z fajnymi książkami, kosmetykami czy gadżetami do domu, wodzę się na pokuszenie –… Czytaj dalej Jak kupować mniej

Tapatiki zawsze młode

Moja przygoda z Tapatikami zaczęła się od Bajki-Grajki, czyli musicalu Wyprawa Tapatików. Płytę kupiliśmy dzięki mojemu mężowi, który pamiętał Tapatiki z dzieciństwa. Ja ich w ogóle nie znałam, ale pokochałam od razu. Świetny tekst (Marta Tomaszewska), niesamowita muzyka (Andrzej Szymalski) i znakomita obsada (Wiesław Michnikowski, Krystyna Sienkiewicz, Elżbieta Starostecka, Jerzy Bończak, Ewa Złotowska, Andrzej Stockinger, Cezary Julski, Jacek Kiss oraz… Alibabki!) – no po prostu uczta dla ucha… Czytaj dalej Tapatiki zawsze młode

Czy TO mi się jeszcze przyda?

O tak, z pewnością! I to też, i tamto, i jeszcze to. Przyda mi się. Na pewno kiedyś mi się jeszcze przyda. Kiedyś to wykorzystam do czegoś. Tak. Kiedyś. Do Czegoś. A może spróbujmy inaczej? 1. Czy TO spełnia swoją funkcję? 2. Czy używam TEGO regularnie? 3. Czy TO nie jest kolejny egzemplarz? 4. Czy TO nie zagraża zdrowiu mojej rodziny? 5. Czy nie trzymam TEGO z poczucia winy? 6. Czy mam TO, bo „każdy to ma”? 7. Czy TA RZECZ zasługuje na to, żebym poświęcała czas… Czytaj dalej Czy TO mi się jeszcze przyda?

Dlaczego nie powinnaś przejmować się opiniami innych?

Byłam niedawno na filmie „Thor. Miłość i grom”. Potem przeczytałam recenzje: i krytyków filmowych*, i fanów. Oj, sypią się na biednego (nie dość, że i tak nie ma w swym nieśmiertelnym życiu lekko, to jeszcze i to!) Thora gromy, oj sypią. No i co? I nic. Nad filmem pracowały tłumy ludzi, kosztował straszliwe pieniądze, zarobi też straszliwe pieniądze i… nie jest idealny. Jest po prostu wystarczająco dobry. Niektórym podoba się bardziej, innym mniej. Jedni są zachwyceni, inni… Czytaj dalej Dlaczego nie powinnaś przejmować się opiniami innych?

Blogi jak dinozaury i śmiesznotki nastolatków

Zacznijmy od tych dinozaurów. Ostatnio zaobserwowałam trochę blogów na Feedly, blogów, które Feedly podsunęło mi jako popularne, jak rozumiem. Blogów lajfstajlowych, o minimalizmie, macierzyństwie… I wiecie co? Nie ma co czytać… Wszędzie (no, prawie wszędzie) tylko polecam to, polecam tamto (no dobra, ja też polecam książki, ale to dlatego, że pęknę, jak ich nie polecę, no i nie tylko o polecanie mi chodzi). A to recenzja odkurzacza, miksera, a to biura podróży, biżuterii, zabawek… A jak nie polecanie i recenzje, to „zapraszam na mojego YouTube albo podcast”. Ktoś… Czytaj dalej Blogi jak dinozaury i śmiesznotki nastolatków

Czy wciąż muszę coś odhaczać?!

Od jakiegoś czasu miałam w planach napisanie dla Was tekstu o moich ulubionych aplikacjach, które sobie zainstalowałam w ramach odwyku od smarftona (tak!). Ten odwyk miał polegać na tym, że zamieniam złe nawyki na dobre. Czyli że zamiast odpalać uzależniające Google czy Instagram, odpalam na przykład Legimi albo aplikację Pismo Święte. No i idąc tym tropem, zaczęłam szukać fajnych aplikacji. I co znalazłam? Oprócz aplikacji: Legimi, Pismo Święte, Feedly, Pomodoro (pisałam o niej… Czytaj dalej Czy wciąż muszę coś odhaczać?!

Dylematy mamy: dzieci i dom versus praca zawodowa

Dzisiaj chcę napisać trochę na temat dylematów, jakie mamy my, mamy. Wpis ten będzie odpowiedzią na mejla, którego dostałam od czytelniczki. Trochę się chichram – choć temat poważny – bo czuję się jak redaktorka rubryki pod tytułem „Czytelniczki piszą, Kornelia odpowiada”. Całkiem fajne uczucie. Ale do rzeczy. Napisała do mnie Karolina, młoda mama w edukacji domowej: Jeśli chodzi o moje doświadczenie, to mam dwie takie duże bolączki (związane… Czytaj dalej Dylematy mamy: dzieci i dom versus praca zawodowa

„Influencerka” Ellery Lloyd: Szok i niedowierzanie?

– Mamo, a co to znaczy influencerka? – Yyyy… influencer to taki ktoś, kto wpływa na ludzi…– ???– To znaczy… to taka osoba, która tworzy w internecie: pisze, nagrywa filmy, podcasty, publikuje, i ludzie jej słuchają i wierzą, i chcą być tacy jak ona i robić to, co ona… I ta osoba przy okazji reklamuje albo sprzedaje ludziom różne rzeczy – na przykład mówiąc czy pisząc o tym, jak opiekuje się dzieckiem, opowiada, jakich używa… Czytaj dalej „Influencerka” Ellery Lloyd: Szok i niedowierzanie?

Osiemnaście lat minęło…

Jak jeden dzień? No niezupełnie. Osiemnaście lat to 6574 dni. Został po nich ślad na zdjęciach, we wspomnieniach, ale przede wszystkim w człowieku, który stoi przede mną. W moim synu pierworodnym. (Tak, wiem, że to brzmi staroświecko, ale on naprawdę jest moim pierworodnym i jako świeżo upieczona mama odczułam to bardzo wyraźnie.) Wczoraj, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, 5 czerwca 2022 roku, nasz najstarszy syn, Sergiusz, skończył osiemnaście lat. Właściwie nie wiem, czy chcę tym wpisem… Czytaj dalej Osiemnaście lat minęło…

Czy ufasz opiniom w Internecie?

Czyli jeszcze coś a propos social mediów. A zatem. Wczoraj, kiedy opublikowałam tekst o tym, dlaczego social mediom mówię nie, i poinformowałam was, czytelników bloga, że wyłączam komentarze, pobiegłam sprawdzić moją blogową skrzynkę mejlową, no bo może coś napisaliście, a dawno nie sprawdzałam. Prawdę mówiąc, więcej mam na tej skrzynce spamu niż wiadomości od czytelników (chlip, chlip), ale sprawdzam ją mniej więcej co tydzień. I wyrzucam spam. I zazwyczaj nawet mu się nie przyglądam.… Czytaj dalej Czy ufasz opiniom w Internecie?