Przy Rodzinnym Stole – rola ojca

Dziś przedstawię Wam relację z drugiej części konferencji “Przy Rodzinnym Stole”.

Po przerwie wystąpił Colin Campbell, mąż Nancy:

***

W USA, w szkołach państwowych nie ma Boga.

Nie można mieć Biblii, nie można się modlić. Nawet szkoły religijne przestały nimi być. Zdarza się, że w szkołach zachęca się dzieci do gejowskiego stylu życia.

Pewien profesor nauk religijnych nauczający w chrześcijańskim liceum powiedział mi, że muszę uważać na to, co mówię, bo wiele nauczycielek jest skrajnymi feministkami i nie uwierzą w to, że istnieją matki chętnie pozostające w domu.

A oto co mówię: Matka to Dom. Jak można być matką i nie pozostawać w domu? Przecież dom to miejsce pracy stworzone dla matek. Matki potrzebują domu!

Powiem Wam kilka słów o naszej rodzinie. Mamy sześcioro dzieci i czterdzieścioro jeden wnuków. Mając już sześcioro prawie dorosłych dzieci, pomyśleliśmy, że to za mało. Czuliśmy się niespełnieni jako rodzice i zdecydowaliśmy się adoptować kolejnych troje dzieci. Dzięki temu mamy teraz tak liczną rodzinę i tak wielu wnuków. Gdybyśmy zebrali się tutaj wszyscy, byłoby nas chyba więcej niż Was na tej sali!

Jako dziecko byłem nieszczęśliwy, gdyż w szkole w Nowej Zelandii uczono mnie, że Boga nie ma. Matka zaś uczyła mnie, że Bóg jest. Czułem się z tym bardzo źle. Szkoda, że nie byłem nauczany w domu – wówczas uniknąłbym tego „rozdwojenia jaźni”.

Kiedy byłem już dorosły, usłyszałem od pewnego chińskiego lekarza, że moim największym problemem nie jest choroba płuc, którą właśnie zdiagnozował. Problemem jest „choroba duszy”, czyli cierpienie spowodowane brakiem Boga. Rzeczywiście, bardzo wtedy potrzebowałem Boga i bardzo pragnąłem w niego wierzyć.

Zostaliśmy stworzeni, aby być odbiciem Boga na ziemi, jego światłem.

Zostaliśmy stworzeni dla prawdy, miłości, sprawiedliwości i pokoju.

Bóg powiedział, że stworzył nas na swoje podobieństwo. Nie powiedział tego na przykład do słoni – tylko do ludzi.

Dlatego mamy dzieci! Aby pomnażać obraz Boga na ziemi!

Martwi mnie sytuacja demograficzna w Europie i jej odejście od chrześcijańskich korzeni. Pana Boga martwi to jeszcze bardziej.

Polska jest chyba najbardziej religijnym krajem w Europie, dlatego musi być Was więcej! Rozmnażajcie się! Pomnażajcie obraz i światło Boga!

Ludzie mówią, że trudno jest mieć więcej dzieci, że to duży ciężar. Jednak przeczytajmy, co mówi o tym Księga Wyjścia (rozdział 1, wers 12):

Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów. (cyt. z Biblii Tysiąclecia)

Lud Izraelski był w Egipcie i wypełniał dokładnie to, co Bóg im nakazał: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, zapełniajcie ziemię”. I oni tę ziemię zapełniali. Kiedy nowy król Egiptu zobaczył, że jego kraj jest pełen ludu Izraela, i że jest ich więcej niż Egipcjan, powiedział: – Zróbmy z nich niewolników! Zabijmy ich dzieci! Zaczęły się prześladowania Izraelitów.

To były naprawdę trudne dla nich czasy, jednak im bardziej byli uciskani, tym bardziej byli płodni.

Podobnie jest z nami, edukującymi dzieci w domu! Nie mówmy zatem, że ciężko nam jest mieć więcej dzieci!

Powiem Wam teraz parę słów o tym, czym jest rola ojca w edukacji dzieci.

Jest on odpowiedzialny za dbanie o „ołtarz domowy”. (Jak Mojżesz w Namiocie Spotkania. Mówiła o tym Nancy).

Ojcowie, podtrzymujmy „ogień wiary” na tym ołtarzu, czytajmy Biblię przy rodzinnym stole, rano i wieczorem.

Ojcowie, nie mówmy, że nie mamy na to czasu! Że praca jest ważniejsza!

Biblia mówi, że to ojciec jest odpowiedzialny za odkrycie dzieciom prawdy o Bogu. Żona jest asystentem. Bóg stworzył Adama i Ewę! Oboje są potrzebni!

Pamiętajmy, że praktykując nauczanie domowe, jesteśmy nauczycielami swoich dzieci.

Najlepszymi nauczycielami – bo mamy do dyspozycji najlepszy podręcznik na świecie – Biblię.

Nie jest ona owocem pracy drugorzędnego nauczyciela, tylko Boga. Nauczajmy zatem z tej księgi – rano i wieczorem.

Jeśli tego nie robimy, zastanówmy się, jakie są nasze cele wychowawcze i edukacyjne?

Pamiętajmy, że świat potrzebuje obrazu Boga, a nie tylko inteligentnych profesorów. Inteligencja nie zawsze też idzie w parze z moralnością.

Ojcowie mogą zrobić naprawdę dużo. Im więcej zagłębiamy się w Biblię, tym lepszymi ojcami jesteśmy.W Polsce wskaźnik dzietności wynosi 1,2. To 1,2 dziecka na jedną kobietę. To 1,2 obrazu Boga przypadającego na jedną kobietę.

Czy jesteście gotowi na więcej?

***

No cóż, przyznam, że wzruszyła mnie ta puenta Colina i jego agitacja na rzecz wielodzietności. Bardzo podziwiam wielodzietne rodziny i zazdroszczę im radości jaką daje każde dziecko z osobna i wszystkie razem wzięte.

Jednak poprzestanę na podziwie i zazdrości… i radości ze swojej trójeczki!

A najważniejszy podręcznik położyłam w pobliżu stołu.

P.s.
Nancy i Colin Campbell prowadzą stronę internetową o tematyce rodzinnej.

Zapraszam w ich imieniu:

Above Rubies

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola wymagane zaznaczone są *