zrezygnuj-z-plastiku-zadanie-8

Zrezygnuj z plastiku czyli zadanie #8

Niedawno minął rok jak zaczęłam mój eksperyment zerośmieciowy zwany Odśmiecownią.

Z perspektywy tego roku stwierdzam z całą pewnością, że największym utrudnieniem w realizacji idei życia bez śmieci jest wszechobecny plastik.

Oczywiście gdy ktoś (tak jak ja na początku eksperymentu) chce całkowicie zaprzestać produkcji śmieci, powinien zrezygnować z jakichkolwiek opakowań i rzeczy jednorazowych czy szybko niszczących się. Jednak to opcja dla ortodoksów i naprawdę zdeterminowanych. Dla większości ludzi trudna, a wręcz niemożliwa do realizacji.

Ja zaliczam się do tej większości, która raczej nie osiągnie poziomu ZERO śmieci. Chciałabym utrzymać się na poziomie pt.: MNIEJ śmieci. I właśnie to utrudniają mi plastiki.

Bo tak: papier i karton mogę oddać na makulaturę. Metal na złom.

Tkaniny, drewno i skórę bez wielkiego bólu serca wyrzucę do kosza.

Po pierwsze, odpadków tego rodzaju prawie nie generujemy, a po drugie – nawet na wysypisku nie są one szkodliwe dla środowiska. Chyba że są pokryte farbami, lakierami i nie wiem czym jeszcze. Hmmm, zazwyczaj jednak są. Co wtedy? Nie wiem. Ratunku! Może spalarnie śmieci mają tu rolę do spełnienia?

No dobrze, a co zrobić z plastikami?

Jasne, plastiki są świetne do recyklingu, można z nich robić polary, ławki parkowe, można też odzyskiwać z nich energię. Problemem jest jednak to, że w Polsce plastików prawie w ogóle się nie odzyskuje. W tym ciekawym artykule podano, że w Polsce jedynie 10% z odpadów plastikowych trafia do recyklingu (W UE – 62%). Dlaczego? Dlatego że nie mamy systemu selektywnej zbiórki odpadów plastikowych. Zresztą, w ogóle nie mamy selektywnej zbiórki odpadów. Bo co to jest za selekcja – suche i mokre? To kpina, a nie selekcja.

Jednak nawet gdybyśmy poddawali recyklingowi cały wyrzucany plastik, to czy produkty wytworzone w procesie recyklingu można znów recyklingować? Z 35 butelek PET można wyprodukować bluzę polarową, ale co można wyprodukować z bluzy? Apaszki? Rękawiczki? A może nieśmiertelność polaru jest jego zaletą? Może.

Pamiętacie mój artykuł o plastikowych śmieciach w oceanach?

Inną kontrowersyjną kwestią jest sama produkcja plastiku.

Oto co znalazłam na portalu Bryk:

Większość tworzyw produkuje  się z ropy  naftowej i gazu, które powodują ogromne zniszczenia w środowisku w trakcie pozyskiwania (wydobycia), ekstrakcji i transportu. Przykładowo wylewy ropy naftowej powodują ogromne zanieczyszczenie środowiska w wodach oceanów i strefie przybrzeżnej. W czasie rafinacji ropy i gazu dochodzi do znaczących emisji zanieczyszczeń do powietrza atmosferycznego, (…) które przyczyniają się do powstawania kwaśnych deszczów i są szkodliwe kiedy je wdychamy. Ropa naftowa i gaz ziemny należą także do bogactw nieodnawialnych.

W dalszej części tego brykowego wypracowania anonimowy autor pisze:

Wiele wyrobów z tworzyw sztucznych produkuje się jako przedmioty jednorazowego użytku albo jako produkty o krótkim okresie życia.

I tu leży pies (a właściwie plastik) pogrzebany.

Bo skoro większość plastików to produkty jednorazowe lub użyte na chwilę (ile czasu używamy pokrywki na kubek do kawy na wynos? albo foliówki w której przyniesiemy ze sklepu do domu kawałek mięsa na pieczeń?), to jaki jest sens marnować zasoby na ich produkcję czy recykling?

Ano taki, że na produkcji i recyklingu tych plastików się zarabia! Ktoś robi biznes na produkcji tych jednorazowych pokrywek na kubki czy jednorazowych sztućców, które po kilku minutach bycia użytecznymi trafiają do kosza. Bo tłumy ludzi cieszą się i płacą za to, że mogą zabrać kawę na wynos. A potem kubek z przykrywką wyrzucić do kosza. Następnie sztaby ludzi zastanawiają się, co z tą nieszczęsną zawartością kosza zrobić. Najprościej wysypać na wysypisko. Jasne. Ha, ale znajdują się w tych sztabach ludzie, którzy w wysypiskach węszą pieniądze i robią ze śmieci biznes, czyli recykling. Ku radości ekologów. I tak to się kręci. Kasa, panie, kasa!

Dlatego ja, na przekór tłumom, przerywam to błędne komercyjne koło i wzywam Was: Zrezygnujcie z plastiku!

zrezygnuj z plastiku zadanie 8

Ostatnio coraz więcej mówi się i pisze również o szkodliwości plastiku dla zdrowia. Bisfenol A, ftalany i inne substancje obecne w tworzywach obwiniane są o powodowanie zaburzeń hormonalnych prowadzących do niepłodności. Przypuszcza się, że mogą być przyczyną autyzmu, ADHD czy nowotworów. Pisze o tym między innymi portal www.ekologia.pl oraz dziecisawazne.pl.

Jak zrezygnować z plastiku?

To niestety mission prawie impossible. Jednak róbmy co możemy:

  1. Starajmy się kupować produkty niezapakowane, luzem.
  2. Zrezygnujmy z kupowania rzeczy opakowanych w plastik.
  3. Jeśli to niemożliwe, poszukajmy produktów zapakowanych w papier lub karton. Ja na przykład zawsze szukam płatków owsianych, kasz i makaronów zapakowanych w papier, zamiast w folię. Z kremów używam tylko Nivea zapakowanego w blaszane pudełko.
  4. Zrezygnujmy z kupowania plastikowych przedmiotów.
  5. Do każdej plastikowej rzeczy jaka wpadnie nam w oko poszukajmy zamienników – metalowych, drewnianych, tkaninowych, nawet skórzanych.
  6. Jeśli mimo starań nie uda nam się uniknąć plastiku, postarajmy się, by rzecz z niego zrobiona służyła nam jak najdłużej. Jeśli nie potrzebujemy jej – przekażmy dalej. Starajmy się nie wyrzucać.

To piszę ja, która ostatnio robiła porządki w kuchennych szafkach i wyrzuciła stosik plastikowych opakowań po lodach oraz przykrywek od plastikowych pudełek do przechowywania żywności, które to pudełka cudownym zbiegiem okoliczności zniknęły nie wiadomo gdzie.

To piszę ja, która ostatnio jadąc na wakacje zapomniała zabrać termicznego kubka na kawę, w związku z czym (a także z brakiem umiejętności powstrzymania się od nałogu) zakupiła kawę w papierowym kubku z plastikową przykrywką, którą to przykrywkę zamierzała użyć ponownie, po czym zapomniała o niej i ją zgubiła.

To piszę ja, która w poprzednim zadaniu zamieściła zdjęcie z plastikowym spryskiwaczem do wody z octem. Ba! Ale skąd wziąć nieplastikowy?

To piszę ja, której dzieci mają 157 kg klocków Lego i które chowały się na kubkach niekapkach z plastiku, oraz które bawiły się w piasku plastikowymi foremkami, a fuj!

Ale są tacy którym się udaje! Poczytajcie dziecibezplastiku.

No i oczywiście napiszcie jak Wam idzie życie bez plastiku w plastikowej dżungli naszego cywilizowanego świata.

14 komentarzy

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany na stronie. Wymagane pola zaznaczone są *