Edukacja domowa – debata – perspektywa dyrektorów szkół i uczniów

Od debaty na temat edukacji domowej minął prawie tydzień i emocje już opadły, ale obiecałam Wam drugą część relacji. W pierwszej części przytoczyłam wypowiedzi rodziców praktykujących edukację domową i prezentacje (niekoniecznie praktykujących) naukowców. Dzisiaj przedstawię doświadczenia dyrektorów szkół współpracujących z rodzinami edukacji domowej, stanowisko przedstawiciela MEN i władzy samorządowej, oraz – co było najbardziej interesujące dla mnie – opinie uczniów, tegorocznych maturzystów uczących się tym trybem. Co powiedzieli… Czytaj dalej Edukacja domowa – debata – perspektywa dyrektorów szkół i uczniów

Unschooling bez elektronicznych gadżetów

Niektórym wydaje się dziwne, że nasze dzieci dużo czytają i grają w gry planszowe. Że nie chodzą do szkoły i nie są uczone, a uczą się, czytając i grając właśnie. Jednak nie ma w tym nic dziwnego, zważywszy, że nasz unschooling (póki co) bazuje na tym, że dzieci sa wychowywane bez elektronicznych gadżetów. W związku z tym, nasze dzieci Nie mają smartfonów Nie mają tabletów Nie mają komputera Nie mają telewizora Smartfona ma mój Mąż (nie chciał, ale praca mu dała), mam… Czytaj dalej Unschooling bez elektronicznych gadżetów

Jak być optymistą a nie zrzędą, czyli listy do dzieci

Wyznam Wam, że miewam obsesje na punkcie różnych dziwnych spraw. Zafiksowuję się na przykład na tym, żeby nauczyć dzieci ścielić łóżka. Albo brudne ubrania wrzucać do kosza na pranie zamiast gromadzić je w nogach łóżka. Albo buty przy wejściu ustawiać na przeznaczonej do tego półce zamiast na środku przedpokoju. Albo książki kłaść na półkach zamiast na podłodze. Przyznacie że dziwne, prawda? Ale mówiąc poważnie. Pilnowanie tego wszystkiego codziennie przez ileś lat, polegające na upominaniu trojga dzieci,… Czytaj dalej Jak być optymistą a nie zrzędą, czyli listy do dzieci

Pięć sposobów na wypalenie zawodowe etatowych Mam

Bardzo lubię być Mamą. Kocham moje dzieci, lubię dbać o dom. Jednak czasem mam dość. Bo, kurczę blade (nie mogę użyć prawdziwego wulgaryzmu, bo dzieci mnie podczytują), ja też potrzebuję urlopu! Urlop dla mamy w edukacji domowej to obowiązek, jeśli nie chce, by dopadło ją wypalenie zawodowe. Bo bycie Mamą jest powołaniem, ale też i ciężką pracą – frustrującą, wymagającą gotowości fizycznej, intelektualnej i emocjonalnej niemal dwadzieścia cztery godziny na dobę. Zwłaszcza jeśli jest się do tego… Czytaj dalej Pięć sposobów na wypalenie zawodowe etatowych Mam