Jakie mamy zajęcia czyli plan lekcji w ED

Żeby zilustrować trochę to, o czym pisałam tydzień temu (Dlaczego w edukacji domowej potrzebny jest minimalizm?), zdradzę Wam, jakie mamy zajęcia i ile czasu na nie poświęcamy. Wiecie, że bliskie są mi idee dobrowolnej prostoty i minimalizmu. W rzeczy samej, jako rodzina, minimalistami zwać się nie będziemy, bo lubimy gromadzić książki, płyty, czasopisma, rysunki dzieci i lubimy zaszaleć, jeśli chodzi o pospolite radości typu wyjście do restauracji. Za to nie potrzebujemy do szczęścia wakacji na Hawajach… Czytaj dalej Jakie mamy zajęcia czyli plan lekcji w ED

Minimalizm w edukacji domowej – czy jest potrzebny?

Minimalizm jest ostatnio modny. Modny, bo wygodny. Bo mniej znaczy więcej. Mniej znaczy taniej. Mniej znaczy łatwiej wybrać. Mniej znaczy mniej nosić (przechowywać, pilnować, sprzątać). Osobiście zainteresowałam się minimalizmem, a właściwie dobrowolną prostotą (tak nazywa się ta filozofia życiowa), dzięki znajomemu z warszawskiej grupy edukacji domowej – Konradowi, założycielowi bloga „Droga do prostego życia”. Decyzja o edukacji domowej wiąże się decyzją o określonym stylu życia.… Czytaj dalej Minimalizm w edukacji domowej – czy jest potrzebny?

Czy edukacja domowa jest lepsza?

Czy edukacja domowa jest lepsza od szkoły? Dla nas jest lepsza. Dlaczego – wyjaśniałam już w kilku artykułach: Co jest piękne, Co jest piękne – część druga, Alfabet, Zalety szkoły?. W artykułach tych wychwalam edukację domową, nie ukrywam też jej wad. Uważam jednak, i świadomie to powtarzam, że edukacja domowa jest najlepszym i najbardziej naturalnym rozwiązaniem dla rodziny. To oznacza tylko i aż tyle, że MY jesteśmy jej zwolennikami i uważamy ją za lepszą od innych form edukacji. Ale dla INNYCH… Czytaj dalej Czy edukacja domowa jest lepsza?

Dlaczego lubię być etatową Mamą.

Zdarzało mi się słyszeć od znajomych kobiet: „Ja bym tak nie mogła – cały dzień z dziećmi!” Mam wtedy ochotę (ale nie mam odwagi) odpowiedzieć: „Ja bym tak nie mogła – cały dzień w biurze/szkole/sklepie!” Iść do pracy jest fajnie. Wiadomo – wkładasz elegancki strój, idziesz „do ludzi”, jesteś ważna, załatwiasz ważne sprawy i… zarabiasz kasę. Zostać w domu też jest fajnie. Wiadomo – wkładasz elegancki strój, siedzisz z dziećmi, jesteś dla nich… Czytaj dalej Dlaczego lubię być etatową Mamą.

Zostań Ekspertem Dobrych Zmian w edukacji!

Zastanawiałam się nad zgłoszeniem swojej kandydatury na Eksperta Dobrych Zmian w edukacji. Nabór do takiej grupy ogłosiła Pani Minister Edukacji Narodowej, Anna Zalewska. Czym może zabłysnąć w grupie ekspertów takich jak prof. dr hab. Andrzej Nowak czy prof. dr hab. Bogusław Śliwerski zwykła mama, borykająca się z nauczaniem domowych swoich dzieci? Zrazu pomyślałam, że gdzie mnie tam do takich wysokich progów, druga zaś myśl byla taka, że z góry często… Czytaj dalej Zostań Ekspertem Dobrych Zmian w edukacji!

Zabierz i oddaj, czyli dla kogo subwencja oświatowa?

Subwencja oświatowa! Jak podzielić te ciasteczka? Boże Narodzenie! Nie planowałam pisania dzisiaj artykułów na bloga, ale nie wiadomo po co zajrzałam na fejsa i co widzę?! Afera! Rząd podpisał rozporządzenie w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla samorządów. Co skutkować będzie obcięciem subwencji dla szkół na dzieci spełniające obowiązek szkolny poza szkołą. Już od 1 stycznia 2016. O 40 %. O czym napisał między innymi Gość Niedzielny. I zaczęło się. „Zamach na edukację… Czytaj dalej Zabierz i oddaj, czyli dla kogo subwencja oświatowa?

Czym by się tu jeszcze pomartwić?

Wiele jest spraw, którymi my, rodzice w edukacji domowej, niepotrzebnie się zamartwiamy. Że dzieci nie lubią i nie chcą pisać. Jakie błędy popełniłam, że nie polubili tej czynności? Co zrobić, żeby polubili? Aż tu nagle trzecia, najmłodsza – Gwiazda – okazuje się, że sama lubi! I od najmłodszych lat rysuje i pisze bez wytchnienia! Kiedy jesteśmy długo poza domem, opowiada mi, co narysuje jak wrócimy do domu. Prawie każdy rysunek jest podpisany lub… Czytaj dalej Czym by się tu jeszcze pomartwić?

Zalety szkoły?

Kornelia Orwat

Bycie mamą na cały etat w rodzinie nieszkolnej nie jest łatwe. Wie to każda mama w podobnej sytuacji. W ogóle bycie mamą nie jest łatwe, podobnie jak bycie żoną, babcią, mężem, tatą, dziadkiem. Ech, nic nie jest łatwe. Często bywa wręcz straszliwie trudne. Czasem mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wracać przez tydzień. Czasem mam ochotę wysłać towarzystwo do szkoły, żeby doceniło, jaką labę im fundujemy. Bo fundujemy im swobodny rozwój… Czytaj dalej Zalety szkoły?

„Jak być wolnym” czyli jak Tom Hodgkinson dał mi do myślenia

Jak być wolnym? Oto pytanie godne filozofów. Czy ktoś się dziś jeszcze nad tym zastanawia? Wszak w dzisiejszym świecie nie ma niewolnictwa, przynajmniej w krajach zwanych cywilizowanymi. Więzienie też jest udziałem nielicznych. Ale zaraz! Przecież wolność to nie tylko wolność w sensie fizycznym, ale i mentalnym. Wolnym lub niewolnikiem można być na różne sposoby. Nas jako rodzinę wolną od edukacji szkolnej zagadnienie wolności interesuje w sposób szczególny. Potrzeba wolności jest tym,… Czytaj dalej „Jak być wolnym” czyli jak Tom Hodgkinson dał mi do myślenia

Co jest piękne w edukacji domowej… część druga

Jeden z pierwszych artykułów na tym blogu („Co jest piękne”) mówił o tym, co jest piękne w edukacji domowej. W przededniu nowego roku szkolnego nasunęły mi się kolejne refleksje na ten temat. A więc – co jest piękne w ED: 1. To, że nie musimy dzieciom kupować wyprawek szkolnych. Kredki, nożyczki, farby i piórniki nie przeterminowały się automatycznie wraz z nastaniem nowego roku szkolnego, a wyścig w stylu „kto ma fajniejszy i modniejszy plecak” nie ma racji bytu. 2.… Czytaj dalej Co jest piękne w edukacji domowej… część druga