jak łączyć edukację domową z gotowaniem i sprzątaniem by Kornelia Orwat

Jak łączyć edukację domową z gotowaniem i sprzątaniem?

Na to i inne pytania od moich obserwatorek na Instagramie odpowiadałam w poniedziałek, 4 maja, na mojej stronie na Facebooku.

Zrobiłam to! Nagrałam tego live’a, o którym pisałam ostatnio przy okazji chwalenia się wywiadem u EduRodzinki.

I jakoś przeżyłam. I nawet się tym cieszyłam. Bo prawda jest (nie)stety taka, że lubię nie tylko pisać, ale i gadać. I tylko lęk przed nagrywaniem się i przed wyjściem na durnia powstrzymywał mnie dotąd przed robieniem tego, co robi teraz przecież tak wiele osób. I wcale nie wszyscy wychodzą na durnia. Haha.

No ale nagrałam i trochę wyszłam (na tego durnia), bo powiedziałam na początku coś w stylu “No, skoro jeszcze nikogo nie ma, to ja zacznę mówić”. Ale potem nawet za bardzo się nie wydurniałam, a dziewczyny napisały, że im się podobało i było ciekawie.

I chyba nawet im za bardzo nie przeszkadzała moja nieszczęsna deska do prasowania w tle. (Przysięgam! Nie widziałam jej podczas nagrywania! Myślałam że jej nie widać! Facebook albo mój smartfon, albo jeden i drugi oszukują.)

A oto pytania, na które odpowiadałam:

1. Jak łączyć edukację domową z gotowaniem i sprzątaniem?

2. Jak wygląda edukacja domowa od klasy siódmej wzwyż? Bo wszyscy mówią o tym, jak jest w edukacji domowej wczesnoszkolnej, a to właśnie w starszych klasach zaczynają się problemy z podstawą programową.

3. Jak się do tego zabrać i jak wygląda dzień w edukacji domowej?

4. Jestem prawie przekonana, ale boję się. Czy da się uczyć dzieci w domu, jak się nie cierpi nauki? Umiem tylko historię sztuki. Czy tak się da? Czy mama jednak musi ogarniać? Jestem pedagogiem z wykształcenia, ale nie lubię pracy z moimi dziećmi, a jednocześnie kocham edukację domową.

5. Jak zachęcić siedmioletniego chłopaka do nauki (w edukacji domowej)? Nie lubi się uczyć z podręcznika.

Starałam się opowiedzieć, jak jest i jak było u nas i co sądzę o dylematach zawartych w pytaniach.

I teraz myślę sobie, jak duża odpowiedzialność na mnie ciąży. Myślę, że mogłam jeszcze dodać to, i tamto, powiedzieć inaczej, że może coś pokręciłam, że zostanę źle zrozumiana. Ale takie ryzyko jest zawsze, gdy tylko otworzymy buzię, by coś powiedzieć, bądź chwycimy za klawiaturę, by napisać.

Dlatego chcę mocno podkreślić, że to, co mówię (i piszę tutaj, na blogu) wynika z moich doświadczeń. Nie jest to wiedza ścisła, oparta na twardych dowodach i badaniach naukowych (chociaż niektóre moje poglądy się na nich opierają).

Zapraszam do obejrzenia nagrania:

Zapraszam Was też na kolejną transmisję na żywo, znów w poniedziałek, 11 maja o godzinie 20.00. Bo wiecie co? Pytań dostaję ciągle tyle, że wystarczy mi i na bloga, i na nagrania! Poza tym, w trakcie transmisji też możecie zadawać mi pytania (ale wtedy musicie być zalogowani na Fb).

A następny artykuł wrzucę za tydzień i też będę w nim odpowiadała na pytania czytelniczki, które mocno pokazują, że mity na temat edukacji domowej trzymają się mocno. Nadal!

***

I jeszcze wiadomość z ostatniej chwili: Na prośbę jednej z czytelniczek e-booka “Jak być mamą…”, zrobiłam wersję na czytniki.

Dlatego ogłaszam z dumą wszem i wobec, że mój e-book jest teraz dostępny w trzech formatach: pdf, epub i mobi! Do wyboru do koloru. Kupujesz raz, dostajesz wszystkie!

I powiem Wam, że na czytniku czyta się o wiele wygodniej (o ile jeszcze tego nie wiecie). Lepiej się po książce nawiguje, spis treści jest jednocześnie spisem porad na niezwariowanie, można sobie zapisywać cytaty, robić zakładki… no, słowem – wyższa jakość użytkowania, proszę państwa!

Z okazji tej nowości zrobiłam dla Was kupon rabatowy: 20% zniżki w sklepiku na hasło CZYTAJ NA CZYTNIKU. Kupon jest aktywny do 15 maja do północy.

Miłego czytania!

2 komentarze

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola wymagane zaznaczone są *