Jak być (choć trochę) zero waste i nie (dać się) zwariować? – mini-kurs

Wiele osób myśli, że życie bez śmieci to mżonka i wariactwo.

Ludzie często mówią o idei zero waste:

Najpierw: „A cóż to takiego?!”

A potem: „To nie dla mnie”.

„To za trudne”.

„To utopia.”

„Tak się nie da.”

„Patrzą na mnie jak na wariata.”

„Moja rodzina i tak nie zechce być zero waste.”

„To nie ma sensu.”

Świetnie to rozumiem.

Sama często tak myślę, a jednak nie poddaję się! Ważne, żeby nie dać się zwariować i zachować zdrowy rozsądek. Zero waste to utopia – oczywiście. To cel, do którego dążymy, a którego prawdopodobnie nigdy nie osiągniemy. Jednak nie bądźmy zero-jedynkowi. Nie mówmy „wszystko albo nic”.

Nie musimy być zero waste. Wystarczy, że będziemy less waste!

Zapraszam Cię do pobrania i przeczytania poradnika – mini-kursu dla początkujących, z którego dowiesz się między innymi:

  • Co to jest zero waste?
  • Jak wprowadzić w miarę bezboleśnie najbardziej podstawowe praktyki?
  • Jak wypracowywać własne rozwiązania i korzystać rozsądnie z rozwiązań innych?
  • Jak radzić sobie z trudnościami (wstydem, uwagami sprzedawców) na zakupach czy z oporami i narzekaniami rodziny?
  • Jak nie dać się wkręcić w zerołejstowe szaleństwo kosztem relacji z rodziną czy kosztem własnego komfortu?

Czyli, jak mówi tytuł kursu:

Jak być (choć trochę) zero waste i nie (dać się) zwariować!

Zapraszam do zapisów!

Używamy plików cookies (ciasteczek) - dzieki nim strona działa lepiej.