e-booki do pobrania

Mam dla ciebie gratkę:

Dwa e-booki napakowane wiedzą jak Cyrk Monty Pythona absurdalnym humorem (swoją drogą, nie wszystkie jego dowcipy mnie bawią).

♥♥♥

1. Pierwszy z e-booków to znany już i lubiany, rozchwytywany jak ciepłe bułeczki kurs pt.: „Jak być (choć trochę) zero waste i nie (dać się) zwariować”.

Wciąż jest on dostępny jako prezent dla moich czytelników, ale niedługo zaczynam pracę nad jego wersją 2.0 – podrasowaną i znacznie poszerzoną – i ta nowa wersja będzie już płatna. O szczegółach będę Was informować na bieżąco, odpowiednio modyfikując niniejszą stronę.

A tutaj, klikając w poniższy przycisk, możesz pobrać e-booka (śpiesz się, dopóki daję Ci go w prezencie!):

⇓⇓⇓

⇑⇑⇑

Polecam ten kurs (bo mój e-book jest w istocie minikursem), bo powstał na bazie moich czteroletnich doświadczeń w Odśmiecowni i może być dla ciebie odtrutką na to zerołejstowe szaleństwo, jakie ostatnio ogarnęło świat. Chcę przez to powiedzieć, że przeszłam przez to szaleństwo już dawno!

♥♥♥

2. Drugi e-book to poradnik pt.: „Jak być mamą w edukacji domowej i nie (dać się) zwariować”.

Ten e-book czeka na swą premierę, ale już możesz się na niego zapisywać. Będzie to gratka szczególnie dla tych z Was, którzy zaczynają edukację domową i są pełni obaw, jak to będzie. Z jednej strony cieszą się, a z drugiej boją. Ale spokojnie – to normalne, że boimy się nowego i nieznanego. Moja książka – mam nadzieję – doda Ci otuchy, wiary w siebie i w dzieci.

Starsi wyjadacze w edukacji domowej będą mogli dzięki mojemu poradnikowi przemyśleć lub nawet przewartościować pewne sprawy, a może po prostu (i byłoby to super) upewnić się, że idą właściwą – bo dobrą dla nich – drogą.

Będzie w tym poradniku trochę strasznie, trochę śmiesznie, a na pewno inspirująco i wspierająco. A więc…

⇓⇓⇓

⇑⇑⇑

Ogłosiłam, że piszę tego e-booka już w sierpniu tego roku i zapisało się na niego sporo osób. Ogłosiłam, że będzie on kolejnym gratisem, prezentem dla moich czytelników. Ale teraz piszę go i piszę, i piszę, i widzę jak rozrasta się on do rozmiarów prawdziwej książki, znacznie wychodząc poza ramy dziesięciostronicowego e-booka – broszury, jakim w pierwotnym zamierzeniu miał być.

Dlatego zdecydowałam, że będzie to e-book płatny. Będzie to mój pierwszy produkt, który (wraz z podrasowanym e-bookiem o niezwariowanym zerołejście) – mam nadzieję – pozwoli mi na pokrycie kosztów związanych z prowadzeniem bloga, a może nawet na zarabianie na mojej pasji, jaką jest dzielenie się doświadczeniem poprzez pisanie.

Uwaga! Osoby, które już się na listę oczekujących na e-booka – poradnik pt.: „Jak być mamą w edukacji domowej i nie (dać się) zwariować” zapisały, oraz te, które zapiszą się do czwartku 7 listopada 2019 roku do północy, otrzymają go w prezencie, tak jak to wcześniej obiecywałam.

Tak czy siak, wszyscy zapisani na listę oczekujących, dostaną za darmo jego (e-booka) fragment, żeby mogli zdecydować, czy to coś dla nich. Czy zaiskrzyło.

Chciałabym bardzo, i będę robić wszystko, by e-book był gotowy przed Świętami Bożego Narodzenia, hough! (Może znasz jakąś sprytną korektorkę-redaktorkę, która podjęłaby się ze mną współpracy?)

To jak? Wchodzisz w to?

⇓⇓⇓

⇑⇑⇑

Ja na pewno zwariowałam, bo inaczej nie byłabym tu, gdzie jestem, czyli nie chwaliłabym się, że powiem Ci, jak nie zwariować. Nielogiczne? Ależ nie. Bo chociaż zwariowałam, to z tego wyzdrowiałam. Choć czasem czuję, że to wariactwo znów mnie ogarnia – umiem już jako tako nad nim panować. Ale wciąż się uczę. I mogę Ci opowiedzieć, jak to robię.

Pa! Do zobaczenia na blogu albo w newsletterze!

Kornelia vel Werka