Mam dla Was prezenty, czyli materiały do pobrania

Wskakuję szybciutko, żeby Wam powiedzieć, że zrobiłam nową podstronę, na której zgromadziłam różne rozsiane tu i ówdzie na blogu (także na moim drugim blogu Odśmiecownia) infografiki i plakaty do pobrania w wersji PDF. Nowa podstrona jest widoczna w menu górnym i dolnym jako zakładka do pobrania. Impulsem do jej zrobienia było wczorajsze wymyślanie zadań do kalendarza adwentowego. Przy zadaniu Zrobić listę spraw do załatwienia przy przygotowaniach przedświątecznych, przypomniałam sobie, że… już taką… Czytaj dalej Mam dla Was prezenty, czyli materiały do pobrania

Dlaczego dążę do minimalizmu i jaki ma to związek z edukacją domową

Już wiem, skąd moje dążenie do minimalizmu. Mam ADHD. Tak. Tabelka mówi wyraźnie – mam ADHD. Tabelka w książce o ADHD dorosłych tak mówi. I w ogóle wiele rzeczy w tej książce mi mówi. Przeczytałam i wiem. Mam. ADHD. Ale… czy na pewno? Zacznę od tego, że – jak napisałam kiedyś w jednym z artykułów w Magazynie Kreda – kocham minimalizm bez wzajemności. To znaczy ja go kocham, a on mnie unika. W pewnym sensie jest to naturalne (zważywszy na prawo entropii,… Czytaj dalej Dlaczego dążę do minimalizmu i jaki ma to związek z edukacją domową

O perfekcjonizmie, czyli czy zostałam Josephem Grandem?

Ostatnio zauważyłam u siebie dziwny objaw. Ostatnio zauważyłam u siebie dziwny perfekcjonizm. Ostatnio zauważyłam u siebie dziwnie objawiający się perfekcjonizm. Ostatnio zauważyłam u siebie paraliżujący perfekcjonizm, który uniemożliwia mi swobodną publikację tekstów na blogu. Ostatnio zauważyłam u siebie przypływ paraliżującego perfekcjonizmu. Objawia się on tym, że nie mogę zdecydować się, kiedy napisany tekst jest gotowy do publikacji. Objawia się on tym, że gdy napiszę tekst na bloga, to wracam do niego w nieskończoność, poprawiam… Czytaj dalej O perfekcjonizmie, czyli czy zostałam Josephem Grandem?

Bo któż, jak nie Bóg

W chwilach zwątpienia moja wiara rośnie. Im bardziej wątpię, tym bardziej wierzę. Co za paradoks! Bo czasem jedyne, co zostaje mi do wierzenia, to Bóg. Bo – myślę sobie czasem – w co mam wierzyć, jak nie w Boga? W siebie? W ludzi? W ideologie? W naukę? W coś jeszcze innego? Bywają sytuacje – gdy zawodzi nauka, ideologia, ludzie, a nawet człowiek sam siebie – kiedy Bóg jest jedynym wyjściem. Choć na rozum rzecz biorąc, najmniej pewny,… Czytaj dalej Bo któż, jak nie Bóg

Jak kupować mniej

Jak kupować mniej? To proste: Wystarczy nie mieć pieniędzy, czasu i dzieci. Ale żarty na bok, czyli nieco dalej. Zacznę po ludzku, ładnie, jak normalna blogerka. Otóż ostatnio przylgnął do mnie temat minimalizmu i prostego życia. Znów. Wraca jak bumerang i tli się gdzieś w zakamarkach świadomości. Czasem o nim zapominam, dla głupiej rozrywki przechadzam się po sklepach z fajnymi książkami, kosmetykami czy gadżetami do domu, wodzę się na pokuszenie –… Czytaj dalej Jak kupować mniej